Przyczyny łysienia, Łysienie mężczyzn
Proponuję dziś zatrzymać się nad kwestią wpływu alkoholu na stan włosów. Temat ten raczej jest zwykle marginalizowany. Jednak samo pytanie jeśli nawet nie jest bardzo ważne, to na pewno jest ciekawe.
Na początek zabierzmy się do rzeczy dość niekonwencjonalnie. Zwykle każdy z nas miał tę wątpliwą przyjemność widzieć panów nadużywających napojów alkoholowych, którzy większość swego życia spędzają w sklepach monopolowych lub w ich okolicach. To znawcy najtańszych trunków, którzy dość dawno doszli do wniosku, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.
Nie będziemy zajmować się meandrami ich duszy, czy kolejami losu. Z dobrym smakiem mógłby to zrobić jedynie Dostojewski. Ja zaś póki co do klasyków literatury nie należę. Chodzi nam tylko o drobny szczegół fizjonomii tych panów. Rzadko widać tam osobników z łysiną. Wręcz przeciwnie włos mają dość bujny. Czytaj więcej »
Żyjemy w czasach tzw. dobrobytu, choć wielu ludzi miałoby poważne obiekcje odnośnie tego określenia. Niemniej nigdy wcześniej ludzie nie cierpieli na tak dużo przeróżnych chorób metabolicznych. W dużej mierze jest to wynik nieracjonalnego żywienia, setek błędnych teorii dietetycznych budowanych w oparciu o błędne przekonania o szkodliwości tłuszczów zwierzęcych i większych ilości białka. Mamy dostęp do bardzo wielu pięknie opakowanych i dobrze reklamowanych pokarmów. Jest z nimi tylko jeden problem. Większość z nich niewiele ma wspólnego z naturalnym pożywieniem. Jemy i chorujemy…
U podstaw tego wszystkie leży żywność przetworzona i nadmiar węglowodanów. Już nawet nie tych naturalnych ale w postaci cukrów rafinowanych. To najczęstszy powód pojawienia się cukrzycy. Wzrasta dziś odsetek ludzi otyłych, wzrasta też w zastraszającym tempie liczba osób chorych na cukrzycę. Obok ewidentnego przejadania się mamy też diety głodówkowe, które równie dobrze mogą doprowadzić do tej choroby. Czytaj więcej »
Przyczyny łysienia, Łysienie mężczyzn
Nie jestem w stanie rozsądzić, czy to w obecnych czasach mężczyźni zaczęli bardziej troszczyć się o włosy, bo sam problem łysienia androgennego istniał niemal od zawsze w całej historii naszego gatunku, czy też jest to zjawisko nowe (troska, a nie samo łysienie!). Być może ma tu swój wkład lansowana ostatnio moda na wieczną, a przynajmniej długą młodość. Dobrze jest wyglądać na dwudziestolatka mając lat czterdzieści lub pięćdziesiąt. Niekoniecznie dobrze jest wtedy zachowywać się jak nastolatek, ale to teraz zostawmy na boku.
Nadmienię też, że zmieniła się znacznie sytuacja kobiet, bynajmniej nie tylko w życiu społecznym, ale także odnośnie stanu ich włosów. Tu sposób odżywiania i brak ruchu straszne poczyniły spustoszenie. Nigdy panie nie miały tylu problemów z włosami. Czytaj więcej »
Pielęgnacja włosów, Łysienie kobiet
Jakże często wydajemy sporo pieniędzy na drogie szampony do włosów i na specjalne odżywki. Niejedna pani spędza długie godziny w gabinecie kosmetycznym, by poprawić jakość tego dość ważnego atrybutu kobiecej urody. Nie ujmując nic ze skuteczności tym metodom, musimy jednak zdać sobie sprawę, że zwykle nie troszczymy się o rzeczy bardziej podstawowe, które również mają niebagatelny wpływ na stan włosów.
Mowa oczywiście o diecie. Można mi tu zarzucić, że mam jakąś obsesję na tym punkcie. Poruszam go niemal przy każdej okazji. Być może, ale jest to obsesja wywołana medialną papka, jaką jesteśmy karmieni każdego dnia. Wypowiedzi wielu dietetyków są często wypadkową mody, preferencji politycznych oraz lobbingu. Internet jest pełen porad wprost prowadzących do zniszczenia sobie zdrowia. Cóż się więc dzieje pod wpływem tego wszystkiego z naszymi włosami? Wystarczy zdać sobie sprawę z dwóch rzeczy. Po pierwsze stan włosów odzwierciedla ogólny stan naszego zdrowia. Zwykle, gdy coś złego dzieje się z włosami, to gdzieś rozwija się coś o wiele poważniejszego. Szampon, odżywka czy maseczka tylko zamaskują problem, ale nie zawsze są w stanie go rozwiązać.
Po drugie, trudno wyobrazić sobie skuteczne działanie jakiegokolwiek leku w sytuacji, gdy pacjent nie przestrzega żadnych innych zaleceń mających poprawić jego zdrowie. Tu analogia jest aż nazbyt widoczna.
Źle się dzieje, gdy promuje się diety odchudzające oparte jedynie o warzywa czyli w zasadzie głodzenie się. Niski poziom składników pokarmowych, poza wieloma innymi skutkami, może bardzo pogorszyć stan włosów. Obecnie lekarze już wyróżniają łysienie rozlane, jako osobną jednostkę chorobową i nie ma wątpliwości, że jest ono skutkiem niedożywienia. Bynajmniej nie dotyczy ludzi z Trzeciego Świata. Mowa tu o osobach, które padły ofiarą niezdrowego odchudzania.
Łysienie rozlane kojarzy się przede wszystkim z poważnymi niedoborami białka, czyli grzechem głównym współczesnej dietetyki. Podaż białka poniżej 1 grama na każdy kilogram masy ciała może szybko doprowadzić do takiego stanu, a musimy pamiętać, że nawet taka ilość nie jest zwykle wystarczająca dla zdrowia. Włosy stają się rzadsze i widać wyraźnie ubytki w ich masie. Są też coraz słabsze i z czasem jest ich mniej. Jeśli nie zmieni się nawyków żywieniowych może dojść do całkowitego wyłysienia.
Nagonka na tłuszcze pochodzenia zwierzęcego też nie poprawiła naszego zdrowia (wbrew zapewnieniom agresywnych propagatorów jedzenia niskotłuszczowego). Na pewno nie można z nimi przesadzać, ale są bardzo potrzebne. Bez nich cała gospodarka hormonalna i enzymatyczna zostaje zaburzona. To też musi przełożyć się na stan włosów.
Wysoka podaż soi, obecnej dziś w wielu pokarmach, dodawanej niemal do wszystkiego – to kolejne niebezpieczeństwo. Tak długo lobbowano na rzecz tego nieprzyswajalnego odpadu przemysłowego, że dziś powszechnie uważa się soję za bardzo zdrowy pokarm. Niektórzy ludzie świadomie po nią sięgają w przekonaniu, że to poprawi ich zdrowie i jest lepsze dla organizmu niż mięso. Jest to dokładnie odwrotnie. Soja uniemożliwia wchłanianie składników pokarmowych – białka i witamin. Zaburza gospodarkę hormonalną. Lista chorób, jakie wywołuje jest bardzo długa. W tym miejscu tylko mogę zaznaczyć, że blokowanie przyswajania protein pozbawia organizm podstawowego biologicznego materiały budulcowego. Tym samym włosy stają się coraz rzadsze i mamy dokładnie to co lekarze nazywają łysieniem rozlanym.
Spore niebezpieczeństwo stanowią ryby w nadmiarze, zwłaszcza te z puszek. Szczególnie niezdrowy jest tuńczyk. Wiem, że znowu występuję przeciw powszechnie przyjętym poglądom. Ryba jest zdrowa. W zasadzie tak. Nie mam nic przeciw rybom, ale musimy uważać z ich ilością w naszym jadłospisie, gdyż ryby w takiej postaci, jak są nam serwowane zawierają dużo rtęci. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, jaki ma to wpływ na zdrowie i na stan organizmu. Jednym z objawów zatrucia rtęcią jest właśnie utrata włosów.
To tylko najważniejsze przyczyny występowania łysienia rozlanego. Ciągle za mało się o nich pisze lub wręcz poleca taki system żywienia, który jest sprzeczny z podanymi tu zasadami. Można się zdrowo odchudzać, ale nie sądzę, że warto stracić kilka kilogramów a wraz z nimi większość włosów. Czy to rzeczywiście poprawi urodę?
Gdy już zadbamy o te podstawy możemy rozejrzeć się za preparatami do pielęgnacji włosów lub wybrać do kosmetyczki. Bez zapewnienia sobie tych zdrowotnych podstaw będzie to pozbawione sensu i niewiele pomoże. Nie można przecież budować domu, gdy najpierw nie położy się solidnych fundamentów.
Wypadanie włosów, dopóki nie przekracza 200 sztuk dziennie, jest zjawiskiem naturalnym. Każdy włos bowiem żyje przez kilka lat, po czym po krótkim odpoczynku mieszka włosowego wyrasta jego następca. Jednorazowo mamy na głowie aktywnych 80% mieszków włosowych. Czasami jednak zdarza się, że wypada znacznie więcej włosów i z czasem dochodzi do mniej czy bardziej intensywnego przerzedzania włosów. U kobiet łysienie ma charakter rozlany, to znaczy ubywanie włosów następuje równomiernie na całej skórze głowy. Różne są tego przyczyny: zaburzenia hormonalne, niektóre choroby i leki, niewłaściwa pielęgnacja, stres, poród. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że częstym powodem łysienia kobiet jest niewłaściwa dieta.
Żeby włosy były zdrowe, lśniące i mocne, nie wystarczą najlepsze szampony i odżywki. Włosy muszą być odpowiednio „nakarmione” od wewnątrz. W cebulce powinny się znaleźć wszystkie niezbędne im składniki. Włosy potrzebują przede wszystkim aminokwasów dostarczanych organizmowi wraz z białkiem, nienasyconych kwasów tłuszczowych, żelaza, krzemu, cynku i magnezu. Poza tym dobrą kondycję zawdzięczają biotynie, witaminie A, niektórym witaminom z grupy B, w tym kwasowi foliowemu (wit. B9).
Diety, także te odchudzające, muszą być dobrze zbilansowane, aby nie doprowadzić do niedoborów pokarmowych, albo – co gorsza – anemii. Diety ubogie w białko, witaminy i mikroelementy wyniszczają nie tylko włosy, ale cały organizm. Zniszczenia powodują także głodówki.
Włosy reagują na niedobory pokarmowe po 3 miesiącach ich trwania. Jeśli głodówka czy wyniszczająca dieta do tego czasu została zakończona, nie zawsze osoba dotknięta łysieniem zdaje sobie sprawę z powodów wypadania włosów, bowiem włosy traci po 3 miesiącach od wystąpienia przyczyny. Na szczęście jest szansa na odzyskanie dawnej gęstości włosów. Jest to łysienie odwracalne, można mieszkom włosowym przywrócić dawną aktywność, jeśli będzie stosowana zdrowa, pełnowartościowa dieta. Powrót do gęstości nastąpi po kolejnych kilku miesiącach. Jak więc należy się odżywiać, by włosom nadać siłę, blask, grubość i gęstość?
Białko jest podstawowym budulcem każdej komórki organizmu, a więc też i włosów. Znajduje się ono w mięsie czerwonym i białym, w rybach, mleku i jego przetworach, jajach oraz produktach sojowych. Czytaj więcej »