Archiwum kategorii: ‘Wasze pytania’
Leczenie łysienia, Wasze pytania
Niektórzy czytelnicy dość wnikliwie studiują przygotowany przez nas ranking środków na porost włosów i zadają sporo pytań mniej więcej tej samej treści.
Ostatnie pytanie zadał Mati: „dlaczego polecacie akurat Nr-07 i Spectral zamiast np. Piloxidilu czy Loxonu, które też są z minoksydylem, a są dużo tańsze?”.
Moja odpowiedź brzmi: produkty, które zebraliśmy w rankingu uznaliśmy za swego rodzaju doskonałości kosmetyczne. Dlaczego właśnie one?

Zacznę od końca – w zasadzie, ufając w działanie minoxidilu i znając to działanie mogłabym z czystym sumieniem polecić i Piloxidil i Loxon. Problem jedynie w tym, że dwuprocentowe stężenie minoxidilu (minoksydylu) często okazuje się stężeniem niewystarczającym.
Owszem, i w tym stężeniu minoxidil działa, ale u mniejszości stosujących go osób, a przecież lecząc łysienie liczymy na jak najlepsze efekty.
Piloxidil i Loxon nie zapewnią tak spektakularnych efektów jak środki zawierające minoxidil w stężeniu 5%, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie by i je wypróbować tym bardziej, że są wyjątkowo tanie.
Dlatego, że zawiera 5% minoxidilu, ale jego skład wzbogacono też o dodatkowe substancje aktywne. Jedną z nich jest aminexil SP94 (nawiasem mówiąc opatentowany przez L’Oreal), który powstrzymuje procesy starzenia włosa. Do tego dochodzą:
Jak widzicie skład preparatu jest znacznie bardziej rozbudowany.
Z tego samego powodu. W tym przypadku w butelce znajdują się:
Skład też jest znacznie bogatszy.
Obydwa preparaty wykonano w nowych technologiach ułatwiających przenikanie aktywnych cząsteczek głęboko w skórę głowy do mieszków włosowych i ich otoczenia.
Jeśli chodzi o cenę – też nie uważam jej za jakoś szczególnie wyśrubowaną. Jeśli preparat z 2% minoxidilu kosztuje nieco ponad 20 złotych, to za jego odpowiednik zawierający li tylko i wyłącznie minoxidil w stężeniu 5% należałoby zapłacić ponad 50 złotych, a tu mamy znacznie więcej składników aktywnych. Obydwa preparaty są wbrew pozorom bardzo wydajne, należy aplikować je jedynie na miejsca dotknięte łysieniem, łatwo je rozprowadzić i bardzo łatwo wnikają głęboko w skórę głowy.
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – pytajcie
Pielęgnacja włosów, Wasze pytania
Jedna z Czytelniczek zapytała ostatnio o sposób stosowania nafty kosmetycznej:
„Kupilam nafte kosmetyczna w aptece lecz do konca nie wiem jak sie ja naklada na skore głowy i włosy?”
Przede wszystkim proponowałabym zrobienie próby na części włosów i skóry głowy czy przypadkiem nafta nie uczula.
Kroplę lub kilka kropli nafty proszę rozsmarować na skórze i rozprowadzić na paśmie włosów. Po kilku minutach (5 -10) zmyć ją dokładnie szamponem i poczekać przynajmniej dobę na reakcję skóry. Jeśli nie wystąpią podrażnienia albo efekt przesuszenia (czasami skóra dziwnie reaguje na naftę) można przystąpić do właściwego stosowania nafty, chociaż cały czas powinna pani wnikliwie obserwować skórę i włosy czy przypadkiem nie reagują na naftę pogorszeniem kondycji czy podrażnieniami.
Jak ją nakładać? Zawsze przed myciem włosów, najprościej po prostu tak jak odżywkę. Gdy miałam krótkie włosy robiłam to w ten sposób, że na dłoń nalewałam odrobinę nafty, rozsmarowywałam ją na obu dłoniach, następnie kilkukrotnie przeczesywałam dłońmi włosy starając się ją dokładnie rozprowadzić i na skórze i na włosach. Czynność powtarzałam dwu – trzykrotnie. To wystarczyło. Przy dłuższych włosach w celu nałożenia nafty na skórę można postąpić podobnie, po rozprowadzeniu specyfiku na skórze i u nasady włosów można dodatkowo rozprowadzić ją na całej długości włosów, ale jeśli zbierze Pani włosy w kok, przeciągając po nich dłońmi i na kilka minut tj. na czas trzymania nafty na głowie owinie pani włosy folią to dodatkowe smarowanie włosów na całej długości raczej nie będzie potrzebne.
Czas trzymania nafty można dobrać indywidualnie. Ja osobiście zmywam ją po dziesięciu minutach, chyba że robię ekstra maskę, o niej poniżej.
Uprzedzam, że niezależnie od tego, jak Pani do tego podejdzie zmycie nafty może być trudne – ja osobiście po nafcie myję włosy trzykrotnie i to niezależnie od tego, jaki szampon aktualnie stosuję.
Jeszcze przepis na maseczkę z nafty:
Łyżkę / dwie łyżki nafty należy wymieszać z żółtkiem, kilkoma kropelkami olejku rycynowego i ewentualnie kilkoma kroplami soku z cytryny. Otrzymane mazidło dokładnie rozprowadzić na skórze głowy przeciągając również po włosach. Włosy zebrać w kok (jeśli są długie), nałożyć czepek foliowy lub zabezpieczyć zwykłą folią i ręcznikiem. Maskę trzymać na włosach do godziny po czym dokładnie zmyć.
Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki – ostatnio zadajecie sporo pytań, na które trudno udzielić odpowiedzi natychmiast, pod postem – tym bardziej, że pytania te często nie dotyczą treści już zawartych w blogu.
W związku z tym postanowiliśmy wydzielić specjalną kategorię wpisów. Będą to posty będące odpowiedziami na najczęściej powtarzające się pytania ewentualnie na pytania bardzo nietypowe.
Jeśli bezskutecznie poszukujecie jakichś informacji bądź też po prostu chcecie rozwiać dręczące Was wątpliwości zapraszamy do kontaktu – postaramy się odpowiadać tak szybko jak to będzie możliwe.