<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Recenzje dobrych preparatów na porost włosów &#187; Przyczyny łysienia</title>
	<atom:link href="http://porostwlosow.net.pl/category/przyczyny-lysienia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://porostwlosow.net.pl</link>
	<description>ABC włosów: porost włosów, łysienie, pielęgnacja</description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 Jan 2012 15:41:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Łysienie u mężczyzn – czy można je powstrzymać?</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2011/07/02/lysienie-u-mezczyzn-%e2%80%93-czy-mozna-je-powstrzymac/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2011/07/02/lysienie-u-mezczyzn-%e2%80%93-czy-mozna-je-powstrzymac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jul 2011 17:46:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie u mężczyzn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Czy mężczyźni są skazani na łysienie? Przypuszczam, że większość łysiejących panów jest przekonana, że tak. Łysienie u mężczyzn to przypadłość, z którą trzeba się pogodzić, a wszelkie działania profilaktyczne i zapobiegawcze i tak z góry skazane są na niepowodzenie. Tak myślą mężczyźni, ale czy to prawda? Śmiem twierdzić, że nie. Sądząc po opiniach użytkowników preparatów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy mężczyźni są skazani na łysienie?</strong> Przypuszczam, że większość łysiejących panów jest przekonana, że tak. Łysienie u mężczyzn to przypadłość, z którą trzeba się pogodzić, a wszelkie działania profilaktyczne i zapobiegawcze i tak z góry skazane są na niepowodzenie. Tak myślą mężczyźni, ale czy to prawda? Śmiem twierdzić, że nie. Sądząc po opiniach użytkowników preparatów na łysienie panom po prostu brakuje wytrwałości, cierpliwości i systematyczności. Efekty chcieliby uzyskiwać natychmiast, a że tak szybko efekty na pewno się nie pojawią (nawet po zastosowaniu najdoskonalszego i najbardziej zaawansowanego preparatu na porost włosów) rozkładając ręce panowie ci godzą się z losem. To normalne i bardzo ludzkie podejście. <strong>Wszyscy chcielibyśmy natychmiastowo otrzymywać gratyfikacje za wykonaną pracę. </strong>Niestety walka z łysieniem to praca zakrojona na lata. Walka wymagająca czasu, zaangażowania i niestety – również pewnych inwestycji, bo z pomocą samych metod naturalnych nie sposób sobie poradzić.<br />
<strong>Jak wiadomo <a href="http://www.vitalab.pl/11,provillus-dla-mezczyzn.html">łysienie u mężczyzn</a> jest najczęściej skutkiem działalności pochodnej głównego męskiego hormonu</strong>. Dihydrotestosteron, bo tak nazywa się ta pochodna, łączy się z receptorami androgenowymi w mieszkach włosowych i prowadzi do upośledzenia pracy mieszków. W efekcie stają się one niezdolne do wytwarzania normalnych włosów, zamiast nich na skórze głowy pojawia się niemal niewidoczny meszek.<br />
Cały ten proces można powstrzymać wykorzystując jeden, bądź też kilka środków pozwalających utrzymać mieszki w dobrej kondycji przez długie lata. Trzeba jedynie uświadomić sobie, że <strong>blokadę mechanizmów powodujących łysienie u mężczyzn należy stale odnawiać</strong> tj. systematycznie i regularnie stosować środki przeciwko męskiemu łysieniu.</p>
<h2>Jak powstrzymać łysienie u mężczyzn?</h2>
<p>Można to zrobić na kilka sposobów: zablokować enzym, który przyczynia się do przemiany testosteronu w DHT, zablokować samo DHT tj. powstrzymać je przed łączeniem się z<strong> receptorami androgenowymi</strong> w mieszkach włosowych, zadbać o kondycję mieszków poprawiając ich ukrwienie i dotlenienie.</p>
<p>W dwóch pierwszych przypadkach pomocne będą <strong>środki na łysienie zawierające blokery enzymu o nazwie 5-alfa-reduktaza i blokery DHT</strong>. Związki te zapobiegają obciążaniu mieszków przez dihydrotestosteron, przez co włosy mogą rosnąć zupełnie normalnie zachowując normalną (dotychczasową) grubość, wytrzymałość, kondycję i inne właściwe im parametry.<br />
W trzecim przypadku<a href="www.vitalab.pl/blog/kategoria/lysienie"><strong> leczenie łysienia</strong></a> u mężczyzn należałoby oprzeć na minoxidilu, a jego działanie wspomóc delikatnymi masażami skóry głowy. Minoxidil jest środkiem, który poprawia ukrwienie mieszków – jego wpływ na włosy odkryto przypadkowo, bo początkowo lek miał być przeznaczony dla osób borykających się z nadciśnieniem tętniczym. W wyniku przeprowadzonych badań okazało się jednak, że lek ma skutki uboczne tzn. stymuluje pozytywnie porost włosów. Niezwłocznie postanowiono więc to wykorzystać.</p>
<h2>Leczenie ogólnoustrojowe</h2>
<p>Jedną z ciekawych alternatyw w leczeniu łysienia u mężczyzn jest zastosowanie leku <strong>o nazwie finasteryd</strong>. Lek ten (i jego ziołowe odpowiedniki – bo i takie spotkamy w przyrodzie) stosowany pierwotnie w leczeniu przerostu gruczołu krokowego okazał się doskonałym blokerem DHT. <strong>Kuracja finasterydem wymaga ścisłej współpracy z lekarzem. </strong>Jego ziołowym (naturalnym) odpowiednikiem jest palma sabałowa (saw palmetto) wchodząca w skład kilku wiodących preparatów na łysienie i środków przeznaczonych do walki z trądzikiem, który jak wiadomo również nasila się pod wpływem androgenów.</p>
<p><strong>Łysienie u mężczyzn można powstrzymać</strong>, w sprzyjających warunkach i przy odrobinie samozaparcia można wręcz doprowadzić do odbudowy utraconych włosów. Niestety, jak wspomniałam już wcześniej, jest to proces zakrojony na długie miesiące, a nawet lata. Po zaprzestaniu kuracji włosy ponownie zaczynają wypadać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2011/07/02/lysienie-u-mezczyzn-%e2%80%93-czy-mozna-je-powstrzymac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wpływ alkoholu na włosy</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2011/04/12/wplyw-alkoholu-na-wlosy/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2011/04/12/wplyw-alkoholu-na-wlosy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 11:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[Dieta a łysienie]]></category>
		<category><![CDATA[kondycja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie a hormony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Czupryna jak u menela Proponuję dziś zatrzymać się nad kwestią wpływu alkoholu na stan włosów. Temat ten raczej jest zwykle marginalizowany. Jednak samo pytanie jeśli nawet nie jest bardzo ważne, to na pewno jest ciekawe. Na początek zabierzmy się do rzeczy dość niekonwencjonalnie. Zwykle każdy z nas miał tę wątpliwą przyjemność widzieć panów nadużywających napojów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Czupryna jak u menela</h3>
<p style="text-align: justify">Proponuję dziś zatrzymać się nad kwestią <strong>wpływu alkoholu na stan włosów</strong>. Temat ten raczej jest zwykle marginalizowany. Jednak samo pytanie jeśli nawet nie jest bardzo ważne, to na pewno jest ciekawe.<br />
Na początek zabierzmy się do rzeczy dość niekonwencjonalnie. Zwykle każdy z nas miał tę wątpliwą przyjemność widzieć panów nadużywających napojów alkoholowych, którzy większość swego życia spędzają w sklepach monopolowych lub w ich okolicach. To znawcy najtańszych trunków, którzy dość dawno doszli do wniosku, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.<br />
Nie będziemy zajmować się meandrami ich duszy, czy kolejami losu. Z dobrym smakiem mógłby to zrobić jedynie Dostojewski. Ja zaś póki co do klasyków literatury nie należę. Chodzi nam tylko o drobny szczegół fizjonomii tych panów. Rzadko widać tam osobników z łysiną. Wręcz przeciwnie włos mają dość bujny.<span id="more-85"></span><br />
Czy możemy z tego wnosić, że picie alkoholu dobrze robi naszym włosom? Taki wniosek jest do pewnego stopnia uzasadniony, ale&#8230; Nadużywanie alkoholu prowadzi do spadku poziomu testosteronu, a więc i <strong>do obniżenia DHT, który to w pewnych okolicznościach może szkodzić włosom</strong>. Gdy wyłapują go niewłaściwe receptory, powoduje łojotok i zapalenie mieszków włosowych. Tak to wygląda w dużym skrócie i uproszczeniu.<br />
Amatorzy mocnych trunków w ilościach submaksymalnych faktycznie <strong>ratują się przed łysieniem typu męskiego</strong>. Nie sądzę jednak, by była to metoda, która warto polecać. Przy okazji ich libido nie tyle spada, co przestaje istnieć. Nawala wątroba i inne narządy. O bliskich relacjach lepiej tu nie pisać. Najbliższa zawsze pozostaje ona – butelka.</p>
<h3>Przy ilościach umiarkowanych&#8230;</h3>
<p style="text-align: justify">Mamy więc pierwszy ciekawy wniosek, alkohol w większych ilościach chroni przed łysieniem typu androgennego. Przy okazji blokuje przyswajanie składników pokarmowych, a nie trzeba też tłumaczyć, że alkoholicy żywią się dość kiepsko. Włosy więc mają, ale stan tych włosów pozostawia sporo do życzenia.<br />
No dobrze, ale nie popadajmy w skrajności. Jak sprawy wyglądają przy spożyciu niskim czy umiarkowanym, choć zdefiniowanie ilości będzie w tym wypadki nieco utrudnione. Obecnie coraz więcej lekarzy, czy nawet naukowców przyznaje, że alkohol w niewielkich ilościach <strong>przyczynia się do poprawy zdrowia</strong>. Czy zdrowia włosów też? Uczciwie mówiąc nie ma na to dowodów. Nie znaleziono ani niczego na potwierdzenie ani na zaprzeczenie tej tezie. Myślę, że możemy przyjąć, że alkohol pity z dużym umiarem nie wpłynie w odczuwalny <strong>sposób na stan naszych włosów</strong>.</p>
<h3>Odżywki na alkoholu</h3>
<p style="text-align: justify">Musimy wyjaśnić jeszcze jedną sprawę. Od czasu do czasu można znaleźć zalecenia, by płukać włosy w alkoholu. W sprzedaży mamy nawet odżywki do włosów na bazie alkoholu. Osobiście odradzam ich stosowanie. Alkohol wysusza włosy, dlatego nie są to najlepsze odżywki, a już używanie wódki czy spirytusu <strong>bezpośrednio na włosy</strong> jest karygodnym błędem.<br />
W niektórych lakierach także znajduje się alkohol etylowy i właśnie stąd częściowo wynika fakt, że osoby nadużywające lakierów do włosów, często je farbujące, ostatecznie mają przedwcześnie zniszczone włosy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2011/04/12/wplyw-alkoholu-na-wlosy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co w brzuchu to na głowie! Zaburzenia metabolizmu i choroby niszczące włosy</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2011/03/13/co-w-brzuchu-to-na-glowie-zaburzenia-metabolizmu-i-choroby-niszczace-wlosy/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2011/03/13/co-w-brzuchu-to-na-glowie-zaburzenia-metabolizmu-i-choroby-niszczace-wlosy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 16:23:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Dieta a łysienie]]></category>
		<category><![CDATA[kondycja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie a hormony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[Świat według diabetyków Żyjemy w czasach tzw. dobrobytu, choć wielu ludzi miałoby poważne obiekcje odnośnie tego określenia. Niemniej nigdy wcześniej ludzie nie cierpieli na tak dużo przeróżnych chorób metabolicznych. W dużej mierze jest to wynik nieracjonalnego żywienia, setek błędnych teorii dietetycznych budowanych w oparciu o błędne przekonania o szkodliwości tłuszczów zwierzęcych i większych ilości białka. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Świat według diabetyków</h3>
<p style="text-align: justify">Żyjemy w czasach tzw. dobrobytu, choć wielu ludzi miałoby poważne obiekcje odnośnie tego określenia. Niemniej nigdy wcześniej ludzie nie cierpieli na tak dużo przeróżnych chorób metabolicznych. W dużej mierze jest to wynik nieracjonalnego żywienia, setek błędnych teorii dietetycznych budowanych w oparciu o błędne przekonania o szkodliwości tłuszczów zwierzęcych i większych ilości białka. Mamy dostęp do bardzo wielu pięknie opakowanych i dobrze reklamowanych pokarmów. Jest z nimi tylko jeden problem. Większość z nich niewiele ma wspólnego z naturalnym pożywieniem. Jemy i chorujemy&#8230;<br />
U podstaw tego wszystkie leży żywność przetworzona i nadmiar węglowodanów. Już nawet nie tych naturalnych ale w postaci cukrów rafinowanych. To najczęstszy powód pojawienia się cukrzycy. Wzrasta dziś odsetek ludzi otyłych, wzrasta też w zastraszającym tempie liczba osób chorych na cukrzycę. Obok ewidentnego przejadania się mamy też diety głodówkowe, które równie dobrze mogą doprowadzić do tej choroby.<span id="more-79"></span></p>
<h3>Wszystko odbija się na włosach</h3>
<p style="text-align: justify">Zapytacie może, cóż to ma wspólnego z włosami? Związek jest aż nadto widoczny. Włosy są zawsze najlepszym wskaźnikiem zdrowia, a poniekąd zdradzają też wiek. Trzeba mieć naprawdę dobre zdrowie, by włosy były w jak najlepszej kondycji. Niewielu ludziom udaje się po czterdziestce cieszyć włosami, które albo nie wypadają albo nie siwieją. W tym aspekcie najtrudniej oszukać otoczenie. Czasami chcielibyśmy oszukać czas i uchodzić za znacznie młodszych. Włosy stają nam na przeszkodzie. Wtedy próbujemy farbowania i innych podobnych sztuczek. Filmowe gwiazdy decydują się na przeszczepy.<br />
Niedawno w komentarzu pytano mnie o włosy modelek, czyli kobiet wyniszczonych i niedożywionych. Cóż! To niestety już nie natura a zabiegi kosmetyczne i właśnie przeszczepy. Niszczenie organizmu głodówkami, niski poziom dostarczanego białka, nie mogą nie pozostawić negatywnych skutków na głowie. Nasze włosy są ściśle związane z naszym układem trawienia. Co w brzuchu to i na głowie!<br />
Zwłaszcza panie lubują się w różnych kosmetykach i specjalnych szamponach do włosów. Czasem wręcz mają mi za złe, gdy podkreślam dietę, jako najważniejszy czynnik dbania o swoje włosy. Nie neguję wartości <strong>szamponów i odżywek do włosów</strong>. Mogą pomóc i zwykle pomagają, ale jeśli jednocześnie będziemy się głodzić lub źle odżywiać, pomoc ta nie będzie wystarczająca.</p>
<h3>Aminokwasy siarkowe – sól w oku wegetarian</h3>
<p style="text-align: justify">Wiadomo, że <strong>włosy zbudowane są z keratyny </strong>(nie mylić z kreatyną). Keratyna jest związkiem białkowym. Tu nie trzeba specjalnej wiedzy z biochemii, by dojść do wniosku, że zbyt mało białka równa się słabe włosy. Zwłaszcza musimy zadbać o aminokwasy siarkowe. To zła wiadomość dla wegetarian, czyli ludzi zwiedzionych błędną teorią o pozornie zdrowym odżywianiu. Aminokwasy siarkowe występują głównie w mięsie.<br />
Możemy sobie deliberować nad teoriami o szacunku do zwierząt. Bynajmniej nie uważam się za osobę szczególnie okrutną, czy nie kochającą zwierząt. Sporo można zarzucać współczesnym metodom hodowli. Niemniej coraz częściej widzę, jak pod płaszczykiem miłości do zwierząt, lansuje się brak miłości do człowieka. Możecie mi zarzucić hipokryzję, ale będę obstawał przy swoim. Wegetarianizm jest nie tyle przejawem miłości do zwierząt, co brakiem szacunku wobec własnego zdrowia oraz zdrowia innych ludzi, jeśli próbujemy ich zmusić do diety wegetariańskiej. Próba zastąpienia mięsa soją jest już tylko ostatnim gwoździem do trumny udręczonego organizmu.<br />
Być może znajdzie się ktoś, kto w ramach polemiki zarzuci mi, że niektóre aminokwasy siarkowe znajdują się także w produktach roślinnych. Cystyna występuje w zbożu i roślinach strączkowych, a także we wspomnianej soi. To prawda. Jednak białko roślinne nie ma pełnego aminogramu. Jest też o wiele gorzej przyswajalne, a białko sojowe wręcz blokuje metabolizm i zaburza gospodarkę hormonalną.</p>
<h3>Choroby mające wpływ na stan owłosienia</h3>
<p style="text-align: justify">Zacząłem od cukrzycy. Choroba ta na tyle wyniszcza organizm, że pozastawia też ślady na włosach. Wprawdzie dziś można jako tako funkcjonować na insulinie, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Włosy są osłabione i wypadają. Nie tylko te na głowie, ale także w innych częściach ciała.<br />
Również uszkodzenia wątroby odbijają się na stanie włosów. Dzieje się tak w związku z zaburzeniem metabolizmu aminokwasów. Odnotowano przypadki bardzo dziwnych reakcji organizmu. Choćby takich, w których <strong>owłosienie łonowe</strong> mężczyzny zaczyna zmieniać się w typowo kobiece.<br />
Choroby zakaźne, w których często dochodzi do stanów podwyższonej temperatury ciała, również uszkadzają mieszki włosowe i przerzedzają owłosienie. Tego typu objawy pojawiają się w związku z chorobami płuc, durem brzusznym, niektórymi chorobami wenerycznymi czy wreszcie zapaleniem opon mózgowych.<br />
Osobnym zagadnieniem są zaburzenia hormonalne i ich związek ze stanem owłosienia. Można na ten temat napisać co najmniej kilka pokaźnych prac naukowych. Ma to bezpośredni związek ze wspomnianymi powyżej błędami dietetycznymi. Czasem jest wynikiem wad wrodzonych. Również leki sterydowe oraz tabletki antykoncepcyjne mogą wywołać poważne zaburzenia. Sterydy anaboliczne, kortykosteroidy i antybiotyki nie oszczędzają naszych włosów.</p>
<h3>Odmienne choć podobne</h3>
<p style="text-align: justify">Większość opisanych przypadków ma bezpośredni lub pośredni związek z naszą dietą. Tego typu łysienie określa się wspólnym mianem łysienia rozlanego, choć jak widać może mieć ono bardzo rożne przyczyny i nieco inaczej się objawiać. Najlepsze co możemy zrobić to poprawić naszą dietę. Dostarczać więcej białka i minerałów, to zaś oznacza więcej mięsa, jajek i warzyw.<br />
Nie zawsze możemy do końca wyeliminować <strong>przyczyny łysienia rozlanego</strong>. Niektóre lekarstwa trzeba brać, nawet jeśli wiadomo, że to odbije się na stanie włosów. W wielu przypadkach może okazać się wskazana dodatkowa <a href="http://www.vitalab.pl/313,amino-acids-complex.html"><strong>suplementacja aminokwasami</strong></a>, minerałami czy witaminami. Warto też pamiętać, że nie da się pogodzić głodówek z posiadaniem pięknych włosów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2011/03/13/co-w-brzuchu-to-na-glowie-zaburzenia-metabolizmu-i-choroby-niszczace-wlosy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłopoty z suszarkami</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/19/klopoty-z-suszarkami/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/19/klopoty-z-suszarkami/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 16:26:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pielęgnacja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[kondycja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[wypadanie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Z arsenału pani domu Suszarki ciągle cieszą się dużą popularnością. Zarówno w domu, jak i w salonach kosmetycznych. Pełno ich w zwykłych hipermarketach, jak i w specjalistycznych sklepach ze sprzętem AGD. Każda porządna kobieta ma dziś w domu suszarkę i depilator. To minimum, jeśli chodzi o urządzenia, które mają bezpośrednio służyć dbaniu o urodę. Gdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Z arsenału pani domu</h3>
<p style="text-align: justify">Suszarki ciągle cieszą się dużą popularnością. Zarówno w domu, jak i w salonach kosmetycznych. Pełno ich w zwykłych hipermarketach, jak i w specjalistycznych sklepach ze sprzętem AGD. Każda porządna kobieta ma dziś w domu suszarkę i depilator. To minimum, jeśli chodzi o urządzenia, które mają bezpośrednio służyć dbaniu o urodę. Gdy się zepsują naprawia się lub zaraz kupuje nowe. Panowie chyba mniej korzystają z suszarek, ale też im się zdarza.<br />
Od kiedy pamiętam suszarka zawsze była w domu. <strong>Suszenie włosów w wysokiej temperaturze</strong> po ich umyciu było normalnym zabiegiem. Powód podstawowy to dbałość o zdrowie. By przypadkiem nie chodzić z mokrą głową. Łatwo się przeziębić. Wycieranie ręcznikiem to za mało. Goniono więc mnie w dzieciństwie do obowiązkowego suszenia.<span id="more-77"></span></p>
<p style="text-align: justify">W obronie suszarek<br />
Poniekąd sporo w tym racji, więc nie mam zamiaru wypowiadać suszarkom wojny totalnej. Nie będę też namawiał Was, byście się pozbyli z domu wszystkich suszarek i już nigdy nie kupowali nowych. Żyjemy w takim, a nie innym klimacie. Sam jestem zwolennikiem mycia włosów wieczorem, gdy już nie trzeba nigdzie wychodzić. Jednak różnie to bywa. Choćby teraz. Za oknem śnieg i temperatura ujemna, a tu mokra głowa i za chwilę trzeba wychodzić do pracy. Nawet czapka nie pomoże. Przeziębienie murowane, a może i coś gorszego. Na przykład zapalenie opon mózgowych. Brrr&#8230;<br />
To nie wszystko co przemawia na korzyść suszarek. Sam lubię <strong>obcinać włosy bardzo krótko</strong>. To ułatwia ich mycie i suszenie, a poza tym uważam, że tak lepiej wyglądam. Natomiast niektóre panie mają dość bujne fryzury, a włosy bardzo długie. Są z nich dumne. Co tu z nimi począć po umyciu? Będą na pewno schły bardzo długo. Nawet mycie ich wieczorem nic nie zmienia. Iść później spać z mokrymi włosami? Dość nieprzyjemne, a później kto je rano zdoła rozczesać?<br />
To wszystko sprawia, iż waham się przed jednoznacznym potępieniem suszarek do włosów. Nie znaczy to, że są one „niewinne” i mają tylko cechy pozytywne. Niestety nie&#8230;</p>
<h3>Negatywne skutki stosowania suszarek</h3>
<p style="text-align: justify">Częste i <strong>długotrwałe poddawanie włosów działaniu wysokiej temperatury odbija się na ich zdrowiu</strong>. Co gorsza trudno zdiagnozować nadchodzący problem. Nawet użycie mikroskopu lub innych urządzeń diagnostycznych nie daje tu efektu. Włosy pozornie wyglądają na zdrowe. Jednak z czasem mogą stawać się coraz bardziej łamliwe i słabe. Po czasie dochodzi do łysienia. Tego typu schorzenie nazywa się <strong>węzłową łamliwością włosów</strong> i w 70-80% przypadków jest spowodowane nadużywaniem suszarek i innych zabiegów fryzjerskich.<br />
To na ile nasze włosy będą źle reagowały na tego typu zabiegi zależy oczywiście od predyspozycji genetycznych, a częściowo od stylu życia. U zdrowej osoby, która prawidłowa się odżywia starty powinny być mniejsze, co nie znaczy, że nie mogą wystąpić. Im gorsze żywienie, im bardziej brak ruchu, tym bardziej zagrożenie wzrasta.</p>
<h3>W poszukiwaniu złotego środka</h3>
<p style="text-align: justify">Pozornie prosta sprawa, a jak widać trudno znaleźć złoty środek. Nie zawsze i nie każdy może całkowicie zrezygnować z korzystania z suszarki. Niemniej warto wiedzieć o zagrożeniu i w miarę możliwości ograniczać używanie tego typu urządzeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/19/klopoty-z-suszarkami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Troska o włosy i nowe sposoby zapobiegania łysieniu</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/16/troska-o-wlosy-i-nowe-sposoby-zapobiegania-lysieniu/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/16/troska-o-wlosy-i-nowe-sposoby-zapobiegania-lysieniu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Feb 2011 14:33:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[Dieta a łysienie]]></category>
		<category><![CDATA[preparaty na porost włosów]]></category>
		<category><![CDATA[zapobieganie łysieniu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Stare i nowe problemy Nie jestem w stanie rozsądzić, czy to w obecnych czasach mężczyźni zaczęli bardziej troszczyć się o włosy, bo sam problem łysienia androgennego istniał niemal od zawsze w całej historii naszego gatunku, czy też jest to zjawisko nowe (troska, a nie samo łysienie!). Być może ma tu swój wkład lansowana ostatnio moda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Stare i nowe problemy</h3>
<p style="text-align: justify">Nie jestem w stanie rozsądzić, czy to w obecnych czasach mężczyźni zaczęli bardziej troszczyć się o włosy, bo sam <strong>problem łysienia androgennego</strong> istniał niemal od zawsze w całej historii naszego gatunku, czy też jest to zjawisko nowe (troska, a nie samo łysienie!). Być może ma tu swój wkład lansowana ostatnio moda na wieczną, a przynajmniej długą młodość. Dobrze jest wyglądać na dwudziestolatka mając lat czterdzieści lub pięćdziesiąt. Niekoniecznie dobrze jest wtedy zachowywać się jak nastolatek, ale to teraz zostawmy na boku.<br />
Nadmienię też, że zmieniła się znacznie sytuacja kobiet, bynajmniej nie tylko w życiu społecznym, ale także odnośnie stanu ich włosów. Tu sposób odżywiania i brak ruchu straszne poczyniły spustoszenie. Nigdy panie nie miały tylu problemów z włosami. <span id="more-75"></span>Dodać trzeba jeszcze farbowanie, które też zanadto włosom nie służy, niezależnie od zapewnień producentów farb do włosów. Osobiście uważam, że <strong>póki nie pojawi się siwizna</strong>, najlepiej trzymać się koloru naturalnego, choć pewnie sporo pań zacznie protestować. Do tego dochodzą inne czynniki, ale musiałbym się bardzo rozpisać, a nie tym dziś mam zamiar się zajmować.</p>
<h3>Kto zawinił?</h3>
<p style="text-align: justify">Powróćmy do panów i ich kłopotów z włosami. Dziś już do lamusa można włożyć tezę <strong>przypisującą łysienie wprost testosteronowi</strong>. Poziom tego hormonu nie wpływa wprost na stan owłosienia. Nawet jego pochodna, ostatnio uważana za głównego winowajcę, czyli DHT też nie jest bezpośrednio związana z wypadaniem włosów. Chodzi tu bardziej o to, jakie receptory komórkowe (alfa lub beta) głównie wyłapują testosteron i jego pochodne oraz o samą odporność mieszków włosowych. Te skłonności dziedziczymy głównie po przodkach.<br />
O słuszności tej tezy może przekonać nas przykład ludzi przyjmujących nielegalnie sterydy anaboliczne, by wspomóc przyrost masy mięśniowej i siły. Przykład może niechlubny, ale dający wgląd w istotę problemu. Wiadomo, że w czasie takiej „kuracji” wzrasta poziom wolnego testosteronu we krwi. Większość amatorów drogi na skróty rzeczywiście <strong>zaczyna szybciej łysieć</strong>. Jednak nie wszyscy. Gdyby sam testosteron był wprost winny wypadaniu włosów – łysiałby każdy kto bierze sterydy! Tak nie jest.</p>
<h3>Wywiad rodzinny – istotna wskazówka</h3>
<p style="text-align: justify">Zawsze w sprawie <strong>łysienia typu męskiego</strong> zalecam zrobienie wywiadu. Wywiad ten może od razu pomóc nam określić czego możemy się spodziewać. Nie wymaga wielkiego trudu. Wystarczy zapytać ojca i dziadków, kiedy zaczęli łysieć. Ważniejszy przy tym jest dziadek ze strony ojca niż ze strony matki. Jeśli nie łysieją lub doszło do tego późno, możemy oczekiwać, że i my zachowamy włosy długo. W przeciwnym wypadku możemy szybko spodziewać się ich utraty.<br />
Taki wywiad należy zrobić jak najwcześniej, czyli tuż po ukończeniu dwudziestego roku życia, choć niestety większość wtedy nie zastanawia się jeszcze nad stanem swoich włosów. Tymczasem im wcześniej podejmie się profilaktykę, tym lepiej.<br />
Przyjmuje się, że rozwój osobniczy mężczyzny kończy się około 24-25 roku życia. To średnia statystyczna. Nie wiem też, czy nie jest już nieco przestarzała. Idąc jednak za teoriami z podręczników możemy powiedzieć, że wtedy ostatecznie przestaje rosnąć kość obojczykowa i aktywność hormonalna się normuje. Przez najbliższe lata powinna utrzymywać się na równym poziomie. Ile lat tak będzie, zależy w dużej mierze od tego na ile się o siebie dba i co się je. Obecnie jakoś żywności jest tak fatalna, że choć żyjemy statystycznie dłużej to procesy starzenia zaczynają się dużo szybciej. Tu jednak znowu zbaczamy od głównego tematu.</p>
<h3>Palma sabalowa – nowe odkrycia</h3>
<p style="text-align: justify">Nasza średnia kończąca wzrost jest dość płynna. Trzeba przyjąć, że obecnie mieści się ono nawet pomiędzy 22 a 27 rokiem życia. Niektórzy zaczynają już łysieć po dwudziestce. Pomijam tu opisaną powyżej praktykę przyjmowania sterydów anabolicznych.<br />
Rodzi się pytanie o to na ile proces ten można zahamować. Widząc włosy na głowie ojca można odetchnąć, w przeciwnym razie trzeba zacząć się martwić dość wcześnie. Nie wiem, czy już w wieku lat dwudziestu kilku warto sięgać po <a href="http://www.vitalab.pl/170,nr-07.html"><strong>środki z najwyższej póki skuteczności, czyli po minoxidil</strong></a>. To bardzo skuteczna rzecz, ale poczekałbym z użyciem przynajmniej do 25 roku życia. Podobnie będzie z pewną dość ciekawą rośliną, jaką jest palma sabalowa.<br />
Działanie olejku z tej rośliny jest ciągle jeszcze przedmiotem badań i prawdopodobnie nie odkryto, jak na razie wszystkich jej właściwości. Leczy się nią problemy z prostatą, występuje także <strong>w wielu preparatach na potencję</strong>. Ostatnio zaś stwierdzono, że także chroni mieszki włosowe przed działaniem DHT. Przyjmować więc możemy dowolny preparat zawierający odpowiednią dawkę wyciągu z palmy sabalowej. Oczywiście należy poczekać z tym przynajmniej do 25 roku życia, czyli do statystycznego punktu unormowania się profilu hormonalnego.</p>
<h3>Likopen</h3>
<p style="text-align: justify">Kolejną substancją, którą od niedawna uważa się za <strong>znakomicie chroniącą włosy</strong>, jest likopen. Od dawna wiadomo o jego prozdrowotnych właściwościach. Jest przeciwutleniaczem i zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. Do pewnego stopnia chroni także przed zawałami serca i nerwicami. Występuje w pomidorach, arbuzach i grejpfrutach. W tym wypadku nie ma żadnej granicy wiekowej i można, a nawet trzeba przyjmować go w naturalnej postaci przez całe życie.<br />
Natomiast nie zalecam wszelkich zupek, batonów i podobnych, do których producenci dodają likopenu. Są to bowiem przetwory z samej natury szkodliwe i tuczące. Jednak prawdą jest, że w przypadku realnego zagrożenia łysieniem naturalne źródła likopenu mogą okazać się niewystarczające. Trudno powiedzieć ile kilogramów pomidorów należałby zjadać na dobę. Spryskiwane chemicznie pomidory trudno nazywać „naturalnymi źródłami”. To wszystko sprawia, że w przypadku gdy mamy dzięki wywiadowi rodzinnemu niemal pewność, że nasze włosy są poważnie zagrożone, warto poszukać jakichś <strong>suplementów zawierających likopen</strong>. Nie znaczy to, że mają one wyprzeć całkowicie naturalne źródła z naszej diety, ale powinny je uzupełnić.</p>
<h3>Minoxidil</h3>
<p style="text-align: justify">Na koniec pozostaje nam wspomniany najskuteczniejszy środek. W tym przypadku można nawet obserwować regenerację i pojawienie się nowych włosów, czyli zanikanie łysienia. Palma sabalowa działa podobnie, choć niestety słabiej. W przypadku minodixilu warto przeprowadzić dłuższą kurację, zaś palma sabalowa największą skuteczność przejawia na samym początku. Oczywiście <a href="http://www.vitalab.pl/146,spectral.dnc.html">minoxidil stosujemy zewnętrznie</a>, a palmę sabalową wewnętrznie.<br />
Nie ma też żadnych przeciwwskazań, by stosować wszystkie opisane w tym artykule środki jednocześnie. W ten sposób można zapobiec temu co wydawałoby się nieuchronne ze względu na nasze genetyczne dziedzictwo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2011/02/16/troska-o-wlosy-i-nowe-sposoby-zapobiegania-lysieniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stres urodzie szkodzi, a jeszcze bardziej&#8230; włosom</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/27/stres-urodzie-szkodzi-a-jeszcze-bardziej-wlosom/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/27/stres-urodzie-szkodzi-a-jeszcze-bardziej-wlosom/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Nov 2010 15:10:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[wypadanie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie a hormony]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie plackowate]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[Złość piękności szkodzi Każdy zna przysłowie, że złość piękności szkodzi. Najczęściej stosujemy je, gdy chcemy uspokoić kogoś kto właśnie wpadł w gniew. Nikt z nas nie zastawia się, czy rzeczywiście złość ma jakiś wpływ na naszą urodę czy nie. Jest to po prostu dobrze brzmiący związek frazeologiczny. Przystoi bardziej literatom niż lekarzom lub kosmetyczkom. Jeśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Złość piękności szkodzi</h3>
<p style="text-align: justify">Każdy zna przysłowie, że złość piękności szkodzi. Najczęściej stosujemy je, gdy chcemy uspokoić kogoś kto właśnie wpadł w gniew. Nikt z nas nie zastawia się, czy rzeczywiście złość ma jakiś wpływ na naszą urodę czy nie. Jest to po prostu dobrze brzmiący związek frazeologiczny. Przystoi bardziej literatom niż lekarzom lub kosmetyczkom.<br />
Jeśli jednak zamienimy złość na stres, nagle okaże się, że istnieją tysiące publikacji wskazujące na związek stresu ze stanem zdrowia, a więc pośrednio także z urodą. Czy przypadkiem to nie to samo? Czy można się złościć i nie być pod wpływem stresu? Musimy więc uznać, że w tym powiedzeniu kryje się głębsza prawda.<span id="more-53"></span></p>
<h3>Wpływ androgenów na włosy</h3>
<p style="text-align: justify">O zgubnym wpływie stresu można praktycznie mówić w odniesieniu do każdego narządu i każdej części naszego ciała. Umiarkowany poziom stresu działa na nas dobrze, ale podwyższony już nie. Cierpi serce, cierpi układ trawienia i&#8230; no właśnie – wszystko! Od tej reguły nie są zwolnione także włosy. Już od dawna lekarze twierdzili, że stres może powodować u kobiet <strong>łysienie plackowate</strong>. Nie do końca potrafili prześledzić cały łańcuch przyczynowo-skutkowy, ale związek wydawał się oczywisty. Z łysieniem plackowatym najwięcej problemów miały panie poddane silnym sytuacjom stresującym.<br />
Dziś coraz częściej wspomina się o związku innych rodzajów łysienia z predyspozycjami psychicznymi. Tak oto najnowsze badania wykazały, że niebagatelną rolę ma stres w przypadku <strong>łysienia androgennego</strong>. Panowie mocno zestresowani łysieją znacznie szybciej. Czytelnik zastanawia się co ma piernik do wiatraka? Wiadomo. Pierniki robi się z mąki, a tę mieli się w&#8230;<br />
Rzućmy nieco dokładniej okiem na sprawę. Kłopot wziął się z tego, że osoby posiadające bardziej <strong>wrażliwe mieszki włosowe</strong> mają w nich sporo receptorów androgenowych (AR), co oznacza, że hormony płciowe mają tu dużo do powiedzenia. Do tego dochodzi kwestia stężenia pewnych enzymów. W naszych przypadku szczególnie interesująca jest 5 alfa reduktaza. Gdy jest jej dużo, to wyłapuje ona testosteron i zamienia go na DHT. Ten hormon jest dużo silniejszy niż jego poprzednik. Ma silne działanie anaboliczne, ale w wolnych chwilach lubi demolować włosy. Skoro w komórkach mieszków włosowych znajduje się dużo receptorów AR, nasz hormon chętnie korzysta z okazji by się dobrze zabawić i coś zniszczyć. W tym wypadku mieszek włosowy.<br />
W receptorze komórkowym DHT zostaje przekształcone w tzw. czynnik transakcyjny. Jest to czynnik powodujący rozrost na poziomie komórkowym. W wypadku komórek mięśniowych powinniśmy być zadowoleni. Gdy chodzi o gruczoł prostaty jest już nieco gorzej, bo może dojść do jego przerostu. Jednak w całej tej sytuacji dziwne jest to, że całkowicie odmienna reakcja zachodzi w przypadku włosów. Tu zamiast wzrostu mamy degradację. Długo poszukiwano przyczyny tej nietypowej reakcji. Okazało się, że <strong>u osób łysiejących</strong> w skórze głowy znajduje się dużo gruczołów łojowych. Nadmiar testosteron oraz jego pochodnych, jak choćby DHT prowadzi do wzmożonej produkcji łoju. To powoduje stany zapalne. <strong>Łojotokowe zapalenie skóry</strong> wraz z rozrostem gruczołów łojowych prowadzi wprost do miniaturyzacji i degradacji mieszków włosowych.</p>
<h3>Stres i aktywacja neuroprzekaźników</h3>
<p style="text-align: justify">Co do tego wszystkiego ma stres? Otóż silny stres aktywizuje pewne neuroprzekaźniki, białkowe peptydy, które zwiększają produkcję łoju, czyli wpijają przysłowiowy gwóźdź do trumny naszych włosów. Stres również zaburza pracę mózgu i przysadki mózgowej. Nie wdając się w szczegóły poszczególnych reakcji chemicznych (te można dokładnie prześledzić <a href="http://slawomirambroziak.pl/w-zdrowym-ciele/wiecej_stresow_mniej_wlosow/#more-313"><strong>w artykule Sławomira Ambroziaka</strong></a>), powiem tylko, że dochodzi do wytwarzania dużych ilości prolaktyny. Ta zaś pobudza wydzielanie 5 alfa reduktazy. Teraz koło się zamyka. Dochodzi do podwyższonej konwersji testosteronu w DHT i dalszy ciąg już znamy!</p>
<h3>Kortyzol a łysienie</h3>
<p style="text-align: justify">W przypadku nadmiernego stresu mamy jeszcze do czynienia z nadmiarem kortyzolu. Początkowo mogłoby się wydawać, że skoro kortyzol korzysta z tych samych AR co testosteron, to nieco ograniczy jego wpływ na włosy. Niestety tak nie jest. Pomijam tu już ogólnie niekorzystny wpływ namiaru kortyzolu na nasz organizm. Dość stwierdzić, że kortyzol również zwiększa ilość enzymu 5 alfa reduktazy.<br />
W sytuacjach stresowych często następuje nagły skok kortyzolu. To zaburza szereg prawidłowych reakcji w organizmie. Gdy tylko poziom kortyzolu na chwilę opadnie, dochodzi do nadaktywności enzymatycznej. Nadwyżka 5 alfa reduktazy doprowadza do podwyższenia poziomu DHT, a ten rusza do walki z naszymi włosami. Niczym w piosence Kazika „&#8230; i to się powtarza, i to się powtarza”.</p>
<h3>Jeśli nie łysienie to&#8230; siwizna</h3>
<p style="text-align: justify">Na pewno <strong>wpływ hormonów na mieszki włosowe</strong> jest ogromny. Dużo zależy tu od wrodzonej wrażliwości samych mieszków. Niektóre osoby mimo wysokiego poziomu testosteronu i DHT oraz podleganiu silnym stresom nie łysieją. Jednak i w tym wypadku ich włosy nie wychodzą z tego bez szwanku. Zwykle zamiast łysienia pojawia się wówczas przedwczesna siwizna. Na razie nie dodarłem do odpowiednich źródeł, więc nie mogę Wam opisać dokładnie tego mechanizmu. Za jakiś czas postaram się to zrobić. Na razie musimy się zadowolić stwierdzeniem, że dla dobra naszych włosów musimy ograniczać stres. Może czas zacząć mówić: Nie denerwuj się, bo będziesz łysy. Albo też: Nie złość się, bo szybko osiwiejesz. Ocenę, czy takie uwagi należą do właściwych i zgodnych z zasadami grzeczności, pozostawiam już Czytelnikom.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/27/stres-urodzie-szkodzi-a-jeszcze-bardziej-wlosom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Choroby skóry a nadmierne wypadanie włosów</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/16/choroby-skory-a-nadmierne-wypadanie-wlosow/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/16/choroby-skory-a-nadmierne-wypadanie-wlosow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2010 20:35:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pielęgnacja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby skóry głowy]]></category>
		<category><![CDATA[grzybice]]></category>
		<category><![CDATA[wypadanie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łupież]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie]]></category>
		<category><![CDATA[łzs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Czy łupież może spowodować nadmierne wypadanie włosów? W zasadzie nie, ale&#8230; Łupieżu nie można zbagatelizować z co najmniej trzech powodów: po pierwsze wygląda bardzo nieestetycznie, po drugie towarzyszy mu często uporczywe swędzenie, co nie jest zjawiskiem przyjemnym, po trzecie łupież może przeistoczyć się w coś gorszego &#8211; na przykład w łojotokowe zapalenie skóry głowy, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy łupież może spowodować nadmierne wypadanie włosów? W zasadzie nie, ale&#8230;</strong><br />
Łupieżu nie można zbagatelizować z co najmniej trzech powodów: po pierwsze wygląda bardzo nieestetycznie, po drugie towarzyszy mu często uporczywe swędzenie, co nie jest zjawiskiem przyjemnym, po trzecie łupież może przeistoczyć się w coś gorszego &#8211; na przykład w łojotokowe zapalenie skóry głowy, a z tą chorobą trudno wygrać, nieco łatwiej jest jej zapobiec.</p>
<p><strong>Sam łupież i większość objawów towarzyszących chorobom skóry nie zagraża naszym włosom. Złuszczanie się naskórka nie uszkadza mieszków włosowych ani żadnej części włosa, ale pamiętajmy, że łupieżowi towarzyszą inwazje grzybów, bakterii i stany zapalne.</strong> Te ostatnie mogą już spowodować obumarcie mieszków (zarośnięcie ich tkanką bliznowatą), a mieszek, który przestaje działać  przestaje też wytwarzać włosy. W ten sposób łysienie może zacząć się nawet od łupieżu.</p>
<p><strong>Zanim wpadniesz w panikę przeczytaj:</strong></p>
<h3>Łupież a wypadanie włosów</h3>
<p><strong>Zwykły suchy łupież nie zrujnuje twojej czupryny. </strong>Złuszczający się naskórek w żaden sposób nie wpływa na kondycję włosów, towarzysząca łupieżowi inwazja grzybów Malassezia furfur (grzyby te najprawdopodobniej wywołują łupież) również jest nieszkodliwa dla włosów do momentu, w którym łupież suchy (białe, drobne płatki swobodnie osypujące się z głowy przy niemal każdym ruchu) nie przeistoczy się w <strong>łupież tłusty</strong> tj. taką postać, w której łuski zrogowaciałego naskórka nie ulegną zbiciu w &#8222;pancerne&#8221; łupieżowe płaty oblepiające dość szczelnie skórę głowy i włosy. To już jest sytuacja bardzo niebezpieczna, bo nawet wyczesywanie tego typu łupieżu może doprowadzić do mechanicznego uszkodzenia mieszków. Poza tym w tej postaci łupieżowi towarzyszą stany zapalne, które też mogą mieszki uszkodzić. W skrajnych przypadkach łupież tłusty może przeistoczyć się w łojotokowe zapalenie skóry głowy, a to choroba, z którą trudno się uporać.<br />
<strong>Łupież trzeba więc niszczyć w zarodku</strong>. Jak? Stosując lecznicze szampony przeciwłupieżowe z <strong>ketokonazolem, klimbazolem, pirytionianem cynku</strong>. Proponuję wypróbować <strong>Nizoral, a jeszcze lepiej <a title="Dandrene" href="http://www.dandrene.pl">Dandrene</a></strong>, który wykazuje bardziej kompleksowe działanie, a dodatkowo ma silne właściwości pielęgnacyjne.</p>
<h3>Łojotokowe zapalenie skóry a wypadanie włosów</h3>
<p>Łojotokowe zapalenie skóry umiejscawia się nie tylko na głowie, często obejmuje też tzw. <strong>strefę T</strong>, czyli te partie twarzy, które zazwyczaj charakteryzują się nadmierną aktywnością gruczołów łojowych. Strefa T to okolice brwi, brody i nosa, choć choroba o której mowa może też ulokować się za uszami, a nawet w okolicy dekoltu. Łojotokowemu zapaleniu skóry towarzyszy silny łojotok (miejsca chore wyraźnie lśnią od sebum) oraz ostre stany zapalne. <strong>Na skórze pojawiają się zaczerwienienia pokryte nieładnymi, tłustymi łuskami w żółtawym kolorze.</strong> Jeśli zmiany tego typu utrzymują się na skórze głowy zbyt długo choroba dość szybko prowadzi do przerzedzenia się włosów, a jej skutkiem może być nawet łysienie bliznowaciejące tj. takie, w przebiegu którego mieszki zarastają tkanką bliznowatą i stają się niezdolne do wytwarzania włosów.<br />
W leczeniu łojotokowego zapalenia skóry głowy stosowane są te same leki, które wykorzystuje się w leczeniu łupieżu, choć niejednokrotnie konieczna jest i bardziej zaawansowana terapia z użyciem steroidów.</p>
<p><strong>W obydwu przypadkach tj. zarówno w walce z łupieżem jak i w leczeniu łojotokowego zapalenia skóry głowy ogromne znaczenie odgrywa dieta. </strong>Osoby podatne na łupież i chorujące na ŁZS powinny unikać węglowodanów i zbyt tłustych potraw. Przede wszystkim należy jednak obserwować reakcje skóry (i gruczołów łojowych) na spożywane pokarmy. Jedynie na tej podstawie można wyprowadzić pewne prawidłowości i dopracować indywidualną dietę przeciwłupieżową i przeciwłojotokową.</p>
<h3>Grzybice a wypadanie włosów</h3>
<p>Owłosioną skórę głowy mogą zaatakować grzyby inne niż wywołujące łupież drożdżaki z gatunku Malassezia furfur.  Jeśli nagle włosy staną się łamliwe, na skórze pojawi się odczyn zapalny, krostki i strupki, odczyny alergiczne i świąd nie zwlekając należy udać się do lekarza. Grzybice skóry głowy bywają bardzo groźne dla włosów, bo grzybnia rozrasta się i bytuje nie tylko na skórze czy łodydze włosa, ale również w mieszkach włosowych. <strong>Choroby grzybicze mogą prowadzić do powstawania blizn, również w mieszkach</strong>. Grzybicy nie wyleczymy <a title="na łupież" href="http://www.vitalab.pl/lupiez,126.html"><strong>szamponem przeciwłupieżowym</strong></a>, co więcej trudno będzie w ten sposób załagodzić jej objawy. Konieczne jest dokładne rozpoznanie i leczenie dermatologiczne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2010/11/16/choroby-skory-a-nadmierne-wypadanie-wlosow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe spojrzenie na męskie łysienie</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2010/10/17/nowe-spojrzenie-na-meskie-lysienie/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2010/10/17/nowe-spojrzenie-na-meskie-lysienie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 15:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leczenie łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[O łysieniu napisano już prawie wszystko. Wydaje się, że jeśli chodzi o wypadanie włosów przyczyna jest znana i szeroko omówiona. Nie tylko w pisanych na przysłowiowym kolanie artykułach w internecie, ale także w poważnych opracowaniach naukowych. No może nie jedna przyczyna, gdyż przyczyn jest wiele, tak jak wiele jest rodzajów łysienia. Najlepiej poznane jest łysienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">O łysieniu napisano już prawie wszystko. Wydaje się, że jeśli chodzi o <strong>wypadanie włosów przyczyna</strong> jest znana i szeroko omówiona. Nie tylko w pisanych na przysłowiowym kolanie artykułach w internecie, ale także w poważnych opracowaniach naukowych. No może nie jedna przyczyna, gdyż przyczyn jest wiele, tak jak wiele jest rodzajów łysienia.<br />
Najlepiej poznane jest <strong>łysienie typu męskiego</strong>. Tak przynajmniej może się wydawać. Kiedyś lekarze twierdzili uparcie, że wszystkiemu winny jest testosteron. Próbowano więc w ramach zapobiegania łysieniu ograniczać jego wytwarzanie w organizmie. Jednak metody te nie zyskały popularności, gdyż hamowano wprawdzie łysienie, ale również przy okazji znacznie spadała potencja.<span id="more-46"></span><br />
Potem okazało się, że nie chodzi tu o testosteron, lecz jego znacznie silniejszą pochodną DHT. Na tym wniosku opiera się dziś większość <strong>kuracji przeciw łysieniu</strong>. Szczególnie skuteczny okazał się minoxidil. Jednak i w tej teorii jest pewna luka.<br />
Na pewno DHT przyczynia się do wypadania włosów. Jest to silny hormon o mocnym działaniu anabolicznym. Co oznacza, że wysokobiałkowa dieta połączona z treningiem siłowym prowadzi do podniesienia jego poziomu. Wyższy poziom DHT powoduje szereg procesów anabolicznych i wzrost siły oraz masy mięśniowej. Niestety odbija się też negatywnie na włosach. Stąd tak powszechny obraz łysego pakera! Jeśli jeszcze dorzuci się niedozwolone środki dopingujące w postaci estrów testosteronu, to mówiąc złośliwie – włosy mamy z głowy!<br />
Najnowsze badania pokazały, że nawet suplementacja kreatyną, tak skutecznym dla większości suplementem, powoduje wzrost DHT. Tak dochodzimy do kolejnego męskiego dylematu. Niegdyś trzeba było wybierać pomiędzy potencją a łysiną, dziś wielu panów stoi przed wyborem: mięśnie czy włosy? Odwołując się do starego powiedzonka albo rybki albo akwarium!<br />
Takie postawienie sprawy może skłonić do zarzucenia myśli <strong>o zapobieganiu łysieniu</strong>. Wszak łysina u mężczyzny to jeszcze nie taka wielka tragedia. Lepiej mieć więcej mięśni niż włosów. Przynajmniej ja dokonałbym takiego wyboru.<br />
Na tym można by skończyć nasze rozważania i pozostawić wszystkich z dylematem. Czy jednak <strong>skuteczne środki na wypadanie włosów</strong> faktycznie zahamują wzrost mięśni? Tu dochodzimy do najciekawszego aspektu całej sprawy.<br />
Nie każdy mężczyzna z wysokim poziomem DHT staje się ofiarą łysienia. Na marginesie dodam, że podobnie jest z chorobami prostaty, które ponoć też mają być wywoływane wysokim poziomem DHT. Skoro tak, to cala teoria zaczyna być wątpliwa.<br />
Możemy zastanawiać się dlaczego DHT u jednych <strong>powoduje łysienia</strong>, a u innych nie. Nie mamy jeszcze ostatecznych wyników badań, ale kluczową rolę może pełnić tu specyficzne stężenie niektórych enzymów oraz aktywność receptorów komórkowych. Zwłaszcza receptorów androgennych AR. Im więcej cząsteczek DHT jest wiązanych przez komórki mięśniowe, tym mniej atakuje mieszki włosowe i prostatę. To na razie tylko hipoteza, ale dość wiarygodna.<br />
Tak oto wracamy do minoxidilu i innych środków na porost włosów. Ich rola w eliminacji samego DHT nie jest aż tak duża, jak pierwotnie sądzono. Ważniejsza jet tu <strong>funkcja ochronna mieszków włosowych</strong>. Wszak minoxidil działa miejscowo, a DHT na cały organizm. Oznacza to, że stosowanie preparatów na włosy nie stoi wcale w sprzeczności z braniem kreatyny i ciężkim treningiem siłowym. Jak widać czasami można mieć i rybki i akwarium.<br />
By nie pozostawić sprawy prostaty całkowicie bez odpowiedzi, dodam, iż na choroby prostaty mają o wiele większy wpływ niedobory minerałów (zwłaszcza cynku i selenu) oraz soja, którą należy bezwzględnie wyeliminować z pożywienia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2010/10/17/nowe-spojrzenie-na-meskie-lysienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mężczyźni a włosy: jak radzić sobie z łysieniem?</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2010/08/17/mezczyzni-a-wlosy-jak-radzic-sobie-z-lysieniem/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2010/08/17/mezczyzni-a-wlosy-jak-radzic-sobie-z-lysieniem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Aug 2010 10:49:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leczenie łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Pielęgnacja włosów]]></category>
		<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[Łysienie mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[czy łysina jest sexy]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Znam wielu łysiejących mężczyzn. Jedni są w stanie zaakceptować ten proces, inni walczą, a jeszcze inni załamując ręce wpadają w depresję. Czy można jakoś uniknąć takich skrajnych reakcji? Czy z łysieniem można, czy warto się pogodzić, czy też walczyć z nim, choć walka przypomina walkę z wiatrakami w wykonaniu Don Kichota? Z punktu widzenia kobiety&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Znam wielu łysiejących mężczyzn. Jedni są w stanie zaakceptować ten proces, inni walczą, a jeszcze inni załamując ręce wpadają w depresję.</strong></p>
<p>Czy można jakoś uniknąć takich skrajnych reakcji? Czy z łysieniem można, czy warto się pogodzić, czy też walczyć z nim, choć walka przypomina walkę z wiatrakami w wykonaniu Don Kichota?</p>
<h3>Z punktu widzenia kobiety&#8230;</h3>
<p>Gdybym łysiała byłby to dla mnie niewątpliwie ogromny problem, ale <strong>patrząc na mężczyzn widzę, że ich wygląd wcale na tym nie traci</strong>. Pod warunkiem, że mają przycięte włosy i są zadbani.<strong> Wielu panów z łysiną wygląda bardzo seksownie</strong> i to, że mają zakola czy przerzedzającą się czuprynę na czubku głowy wcale nie wpływa źle na ich wygląd. <strong>Jako kobieta stwierdzam więc z pełną stanowczością, że męska łysina nie jest dla mnie (i dla większości moich znajomych) żadnym problemem</strong>, a czasami wręcz dodaje charakteru i uroku.</p>
<h3>Z punktu widzenia mężczyzny&#8230;</h3>
<p>Znajomi pytani o to, jak reagują na swoje łysienie (podpytywać trzeba dyskretnie, by nie spowodować lawiny złego humoru) odpowiadają, że uczą się je akceptować, część akceptuje i z dumą twierdzi, że taka już jest ich uroda. Największym problemem jest, w przypadku mężczyzn, niezdolność do zaakceptowania naturalnych mechanizmów rządzących naszymi ciałami. Tak jak część kobiet nie jest w stanie pogodzić się ze zmarszczkami, tak panowie załamują ręce nad łysiną, przy czym męska zawziętość wydaje się często znacznie większa, toteż panowie intensywniej walczą z łysieniem, ale za to brakuje im systematyczności i wytrwałości. Szybko <strong>się poddają, co wcale nie musi prowadzić do akceptacji łysiny, przez co tym bardziej cierpią i tracą </strong>– bo wytrwałość i systematyczność w stosowaniu środków przeciwko wypadaniu włosów przynosi realne efekty.<span id="more-29"></span></p>
<h3>Od czego zacząć?</h3>
<p>Zanim łysinę zaakceptujesz postaraj się z nią powalczyć. Zacznij od zastanowienia się, czy przypadkiem łysienie nie zagraża ci z przyczyn genetycznych. Jeśli w twojej rodzinie ktoś z przodków łysiał, są duże szanse, że i na twojej głowie pojawi się łysina.<strong> Gdy tylko dostrzeżesz pierwsze symptomy przerzedzania się włosów nie czekaj aż to minie</strong>, sięgnij po profesjonalny preparat przeznaczony do walki z łysieniem męskim (np. <a title="na łysienie" href="http://www.procerin.pl"><strong>Procerin</strong></a>). Pamiętaj też, że skoro proces ten już się zaczął włosy (mieszki włosowe) są w już w pewnym stopniu upośledzone i na twojej głowie zaczynają wyrastać włosy słabsze i „gorsze jakościowo”. Skoro tak organizm będzie musiał uporać się i z tym problemem. Pod wpływem większości profesjonalnych środków na łysienie twoje włosy mogą się nieco bardziej przerzedzić, na chwilę, a jest to czas „wymiany włosów chorych na zdrowe”. Po kilku tygodniach, czupryna odrośnie, choć nawet na wspomnianym etapie nie przerzedzi się na tyle, by zmiany były jakoś szczególnie widoczne.</p>
<h3>Dlaczego łysiejesz?</h3>
<p><strong>Dlatego, że jesteś mężczyzną, a twój organizm wytwarza testosteron.</strong> W pewnych warunkach (zapisanych w kodzie genetycznym) testosteron zmienia się w tzw. DHT czyli dihydrotestosteron, który obciąża mieszki włosowe i prowadzi do ich miniaturyzacji. Obciążone mieszki nie są w stanie wytwarzać normalnych włosów, zaczynają produkować puszek i niestety&#8230; głowa łysieje.<br />
Czy to źle? Trochę tak, na pewno nie poprawia urody (choć czasami&#8230; ech, pomarzyć jak piękne bywają niektóre łyse głowy). Pamiętaj jednak, że to też znak iż twój organizm wytwarza najważniejszy męski hormon. <strong>Niektórzy sądzą wręcz, że łysienie jest jednoznaczne z poprawą potencji i witalności.</strong> Co prawda naukowcy tego nie potwierdzają, ale może w tych przekonaniach tkwi jakieś ziarnko prawdy, w końcu ludzkość wysnuła je na podstawie doświadczeń i obserwacji.</p>
<h3>Jak zatrzymać ten proces?</h3>
<p>Na pewno nie poprzez neutralizowanie testosteronu, bo ucierpiałby na tym twój organizm i życie seksualne. <strong>W leczeniu łysienia męskiego stosuje się system &#8216;obejść&#8217;. </strong>Mianowicie jeśli wyjdziemy z założenia, że DHT powstaje pod wpływem pewnego enzymu (5 alfa reduktaza) i to DHT obciąża nadmiernie mieszki należy zahamować proces konwersji testosteronu, aktywność enzymu przyczyniającego się do jego konwersji i aktywność samego DHT w kontakcie z mieszkami włosowymi. Zaawansowane, profesjonalne preparaty na łysienie potrafią przemodelować te mechanizmy, ale&#8230; trzeba je stosować wytrwale, przez dłuższy okres czasu (de facto dożywotnio) i bardzo regularnie. Sporadyczne mycie głowy szamponem na łysienie na pewno nie jest sposobem walki z tym defektem.</p>
<h3>Problem: cierpliwość i wytrwałość</h3>
<p>Zanim jakikolwiek lek zadziała na tyle byś był w stanie zauważyć efekty, musi upłynąć trochę czasu. Jeśli poddasz się zbyt wcześnie nic nie zdziałasz, a wręcz zniechęcisz się do jakiegokolwiek działania.<br />
<strong>Samo stosowanie środków na łysienie też nie załatwi sprawy</strong>. Wyobraź sobie bowiem przez moment jak wiele warstw skóry muszą pokonać zawarte w nich aktywne substancje nim wnikną w okolice mieszków włosowych i do samych mieszków. To sporo – dlatego tak ważna jest formuła preparatu (powinna ułatwiać wnikanie aktywnych składników wgłąb skóry) i tak ważny jest sposób ich aplikacji. Środki na porost włosów trzeba wmasowywać w skórę głowy, robiąc to  delikatnie na tyle, by nie uszkodzić słabych, dopiero &#8216;kiełkujących&#8217;  włosków.<br />
Po wmasowaniu środek taki trzeba na chwilę na skórze pozostawić, niektóre preparaty wręcz wymagają zabezpieczenia w postaci turbanu.<br />
Jeśli chcesz zwalczyć łysienie stosuj się do zaleceń producentów środków, których używasz, w przeciwnym wypadku źle wydasz swoje pieniądze i nie wykorzystasz pełni możliwości zakupionych preparatów.</p>
<h3>Czy wiesz kim jesteś i dokąd zmierzasz?</h3>
<p><strong>Pamiętaj, że jesteś mężczyzną, </strong>a łysienie jest naturalnym zjawiskiem, jeżeli uważasz że lepiej wyglądasz z bujną czupryną walcz z nim, ale rozsądnie, jeśli wolisz się poddać pamiętaj, że ilość włosów nie świadczy o tobie, świadczy to, w jakim są stanie.</p>
<p><strong>Powodzenia w radzeniu sobie z problemem (</strong><strong><a title="na łysienie" href="http://www.procerin.pl">wypróbuj Procerin!</a>), a jeśli masz jakieś pytania lub własne przemyślenia podziel się nimi w komentarzu.</strong></p>
<p>Pozdrawiam serdecznie <img src='http://porostwlosow.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><em>5,9 źródła: „Moda na zdrowie”, internet, przemyślenia i doświadczenia własne i znajomych</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2010/08/17/mezczyzni-a-wlosy-jak-radzic-sobie-z-lysieniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyczyny łysienia a leczenie</title>
		<link>http://porostwlosow.net.pl/2010/06/25/przyczyny-lysienia-a-leczenie/</link>
		<comments>http://porostwlosow.net.pl/2010/06/25/przyczyny-lysienia-a-leczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 08:21:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>izabela</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyczyny łysienia]]></category>
		<category><![CDATA[porost włosów]]></category>
		<category><![CDATA[wypadanie włosów]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie a hormony]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie u kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://porostwlosow.net.pl/?p=6</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy codziennie tracimy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt włosów, nie ma się czym martwić. Taki proces jest czymś zupełnie normalnym, wpisanym w naturę człowieka. Trwogą może nas jednak (a właściwie to powinno) napawać sytuacja, gdy codziennie tracimy ponadto sto pięćdziesiąt włosów. To już nie jest normalna sytuacja. Należy wówczas zastanowić się nad przyczynami łysienia, a następnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy codziennie tracimy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt włosów, nie ma się czym martwić. Taki proces jest czymś zupełnie normalnym, wpisanym w naturę człowieka. Trwogą może nas jednak (a właściwie to powinno) napawać sytuacja, gdy codziennie tracimy ponadto sto pięćdziesiąt włosów. To już nie jest normalna sytuacja. Należy wówczas zastanowić się nad <a href="http://www.dslaboratories.pl/przyczyny-lysienia,77.html"><strong>przyczynami łysienia</strong></a>, a następnie – w zależności od nich – podjąć stosowne leczenie.</p>
<h3><strong>Łysienie kobiet a ciąża</strong></h3>
<p>Bardzo często kobiety w ciąży uskarżają się na <a href="http://www.wypadaniewlosow.com.pl/blog/"><strong>wzmożone wypadanie włosów</strong></a>.  Jest to spowodowane zawirowaniami hormonalnymi. Do głosu dochodzą <strong>estrogeny</strong>, które zaczynają wykazywać <strong>wzmożoną aktywność</strong>. Jednak wypadanie włosów podczas ciąży to proces przejściowy. Dzięki temu włosy szybko nam odrosną. Ale to nie wszystko, ponieważ włosy mogą wypaść również po porodzie. Winę za to również ponoszą estrogeny. Podczas ciąży <strong>aktywność tych hormonów płciowych</strong> jest wzmożona. Na skutek tego następuje zatrzymanie naturalnego procesu wypadania włosów. W efekcie na głowie kobiety ciężarnej znajdują się włosy te, które powinny wypaść. Gdy kobieta urodzi dziecko następuje wypadanie „zaległych” włosów i tych, które wypadają naturalnie.</p>
<p>W obu przypadkach żadne <strong>leczenie </strong>nie jest najczęściej potrzebne, ponieważ włosy samoistnie odrastają. Nie jest zatem konieczne stosowanie specjalnych preparatów, które zawierają w swoim składzie <strong>substancje na porost włosów.</strong></p>
<h3><strong>Łysienie kobiet a menopauza</strong></h3>
<p><strong>Inną przyczyną łysienia kobiet,</strong> które spowodowane jest hormonami to <a href="http://www.vitalab.pl/blog/2009/01/menopauza-definicja.html"><strong>menopauza</strong></a>. Kobiety wchodzące w okres klimakterium tracą włosy. A to dlatego, że produkcja estrogenów znacznie spada, natomiast poziom androgenów utrzymuje się na stałym poziomie. <span id="more-8"></span>Może więc dojść do tego, że poziom męskich hormonów będzie nieco wyższy niż poziom estrogenów, a co za tym idzie – <strong>włosy wypadają.</strong></p>
<p>Jeżeli utrata włosów dla kobiet jest traumą, wówczas można zastosować odpowiednie <strong>leczenie</strong>. Z pomocą pochodzą wszystkie specyfiki zawierające w swoim składzie minoxidil. Niestety takie specyfiki mają swoją wadę – trzeba je stosować systematycznie, tak jak systematycznie trzeba myć zęby. <a href="http://www.minoxidil.pl/"><strong>Leczenie minoxidilem</strong></a> należy więc włączyć w tym przypadku do naszych codziennych rytuałów. W innym razie włosy ponownie wypadną.</p>
<p>Jeżeli „pamięć już nie ta” albo też uciążliwe dla nas jest systematyczne stosowanie takich preparatów, można zdecydować się na dość radykalny krok, a mianowicie – <strong>przeszczep</strong> <strong>włosów</strong>. Jest to operacja jak każda inna, dlatego też należy liczyć się z pewnym ryzykiem i oczywiście kosztami. Dlatego też taką metodą poleca się przede wszystkim kobietom, u których notuje się znaczne wyłysienie.</p>
<h3><strong>Łysienie mechaniczne – przyczyny i leczenie</strong></h3>
<p><strong>Przyczyną łysienia mechanicznego </strong>są wszystkie czynniki, które powodują podrażnienia mieszków włosowych. Łysienie tego typu może zatem nastąpić na skutek nieprofesjonalnie wykonanych zabiegów fryzjerskich, do których zalicza się między innymi: przedłużanie włosów, zagęszczanie włosów, dołączanie warkoczyków. <strong>Przyczyną łysienia</strong> tego typu może być również niewłaściwa dbałość o włosy. Chodzi o niektóre fryzury. Na wzmożone wypadanie włosów spowodowane czynnikami mechanicznymi może złożyć się zbyt silne zaplatanie warkoczy czy upięte wysoko włosy – przy samej skórze głowy.</p>
<p><strong>Jak leczyć takie rodzaje łysienia</strong>? Przede wszystkim należy zrezygnować z zabiegów i czynników, które to łysienie powodują. Jeżeli nasza interwencja będzie dość szybka, wówczas włosy w ciągu kilku miesięcy odrosną. Jeżeli jednak zbyt późno zorientujemy się, z jakiego powodu włosy wypadają, wówczas na leczenie może być niemożliwe. Zbyt późna reakcja może spowodować trwałe<strong> wyłysienie na skutek zaniku mieszków włosowych.</strong> By pobudzić ponowny porost włosów, warto zastosować<a href="http://www.drogeriainternetowa.com.pl/lysienie-porost-wlosow,50.html"><strong> szampony na porost włosów</strong></a>, zawierające na przykład <strong>minoxidil</strong>.</p>
<h3><strong>Łysienie polekowe i jego leczenie</strong></h3>
<p><strong>Przyczyną łysienia </strong>może być stosowanie niektórych leków. Wzmożone wypadanie włosów może być spowodowane lekami cytostatycznymi, immunopresyjnymi, które wykorzystywane są do leczenia nowotworów  leki cytostatyczne i immunosupresyjne stosowane obecnie nie tylko w schorzeniach nowotworowych czy do leczenia ciężkich odmian łuszczycy.</p>
<h3><strong>Choroby skóry a łysienie i jego leczenie</strong></h3>
<p>Przyczyną łysienia mogą być niektóre choroby skóry albo skóry głowy. W przypadku zachorowania na grzybicę, łysienie objawia się występowaniem plackowatych ognisk, które pozbawione są włosów. W takim przypadku leczenie może być procesem długotrwałym i polega najczęściej na doustnym i miejscowym podawaniu leków o działaniu przeciwgrzybicznym.</p>
<h3><strong>Łysienie androgenowe i jego leczenie</strong></h3>
<p>Z hormonami wiąże się nie tylko łysienie poporodowe czy menopauzalne, ale również<strong> łysienie androgenowe.</strong> O tym typie łysienia napisano już mnóstwo. Z tego też powodu przypomnę, że wypadanie włosów spowodowane jest w tym przypadku androgenami. Na skutek działania 5-alfa reduktazy następuje zamiana testosteronu na <strong>dihydrotestosteron</strong>.</p>
<p><strong>Leczenie przyczyn łysienia androgenowego</strong> polega na podawaniu leków oraz stosowaniu preparatów na porost włosów. Jednym z podawanych leków jest finasteryd. Jego działanie polega na zatrzymaniu łysienia bądź spowalnia ten proces. Innym lekiem jest wspomniany <strong>minoxidil</strong>. Można także stosować spironolakton, który ma działanie antyandrogenowe.</p>
<p>5,2 k</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://porostwlosow.net.pl/2010/06/25/przyczyny-lysienia-a-leczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

