Leczenie łysienia, Łysienie mężczyzn
Na leczenie łysienie pośród mężczyzn przeznacza się na dzień dzisiejszy spore kwoty. Chyba nigdy wcześniej w historii nie szukano tak gwałtownie skutecznych leków na łysienie. Nigdy też tak bardzo ludzie nie chcieli jak najdłużej wyglądać i czuć się młodo. Ogromne laboratoria i grupy specjalistów światowej sławy, to tylko część tej wielkiej piramidy wzniesionej, by ratować męskie włosy. Rzecz jak najbardziej oczywista pod słońcem, nikt nie robi tego w celach charytatywnych. Trudno też byłoby mówić o poczuciu misji, czy podobnych dyrdymałach. Inwestuje się wielkie pieniądze, by potem jeszcze większe pieniądze zarobić. Nie piszę tego, by piętnować takie podejście. Przeciwnie. Jest ono dla mnie zrozumiałe i oceniam je pozytywnie. Niezależnie od dziedziny życia, bardziej ufam ludziom, którzy chcą w uczciwy sposób zarobić, niż takim co to mają misję do spełnienia. Świat próbowano zbawiać już przez religię i przez rewolucje, co ostatecznie przekładało się na izby tortur, stosy, gilotyny, czy też prymitywną kulę w łeb.
Lepiej więc, gdy ktoś chce ratować nasze włosy i przy okazji trochę zarobić niż gdyby miał nas uszczęśliwiać próbując przy okazji pozbawić głowy. Skoro zaś chcemy mieć nie tylko głowę na karku, ale też włosy na owej głowie, którą słusznie lub niesłusznie tak bardzo cenimy, to musimy założyć, że będzie trzeba za ten luksus trochę zapłacić.
Można założyć taki oto scenariusz. Wymyślamy sobie jakąś substancję i niespecjalnie przejmując się jej rzeczywistym działaniem, wypuszczamy ją na rynek reklamując jako najlepszy preparat na włosy. Dołóżmy do tego znakomitą kampanię reklamową oraz naszą tzw. charyzmatyczną osobowość, a istnieje spora szansa, że nasz produkt się przebije i ludzie będą go kupować. Kłopot w tym, że działać nie będzie. Pozostanie przy nas ulegająca sugestii grupa fanatyków, którzy będą krzyczeć, że ten preparat na włosy jest wspaniały i próbować wpychać go na siłę innym. W tym uproszczonym scenariuszu pominąłem już kwestię atestów i zezwoleń.
Na szczęście duże firmy zajmujące się problemem łysienia już dawno zrozumiały, iż powyższy scenariusz nie przynosi na dłuższą metę dobrych rezultatów. Wolą więc wykładać miliony euro i dolarów, by znaleźć coś naprawdę skutecznego. Budują drogie laboratoria i ściągają najlepszych ekspertów z całego świata.
Skuteczność preparatów na włosy rozbija się o zablokowanie konwersji testosteronu w DHT – jego bardziej aktywną formułę. To właśnie DHT jest odpowiedzialny za wypadanie włosów u mężczyzn. Powstrzymanie łysienia kiedyś odbywało się na drodze blokady wytwarzania testosteronu. To niestety powodowało spadek libido i inne powikłania zdrowotne. Dziś robi się to inaczej. Blokuje się enzym 5-alfa-reduktazy, który jest wprost odpowiedzialny za konwersję testosteronu. Jednym ze skuteczniejszym środków o takim działaniu jest finasteryrd. Jest to związek chemiczny z grupy steroidów syntetycznych. Działa nie tylko jako inhibitor 5-alfa-reduktazy, ale też obniża stężenie DHT w krwi i w gruczole korkowym.
W zasadzie początkowo finasteryd wcale nie był przewidziany do leczenia łysienia typu androgennego. Był lekiem zapobiegającym przerostowi prostaty i do dziś wykorzystuje się go w ten sposób. Jednak szybko zauważono dodatkowe korzyści w postaci zahamowania procesów łysienia. Finasteryd został więc „wzięty na warsztat” i ponownie dokładnie przebadany, by ostatecznie pojawić się w aptekach także, jako preparat przeciw łysieniu.
Czy finasteryd jest bezpieczny? Nie do końca. Nie wolno podawać go kobietom i dzieciom, ale także u mężczyzn przy dłuższym stosowaniu może prowadzić do problemów z cewką moczową. Na pewno nie należy go stosować bez konsultacji z lekarzem i okresowych badań. Osobiście gdybym miał wybierać to raczej w wypadku łysienia postawiłbym na całkowicie bezpieczny i równie skuteczny – minoxidil.
No related posts.
Wrzesień 6th, 2010 11:23
[...] którzy nie są w stanie pogodzić się z utratą bujnych włosów. Na łysienie są sposoby, a finasteryd jest zaledwie jednym z nich. Kluczową kwestią jest zapanowanie nad procesem konwersji [...]