Leczenie łysienia, Pielęgnacja włosów, Przyczyny łysienia, Łysienie mężczyzn
Znam wielu łysiejących mężczyzn. Jedni są w stanie zaakceptować ten proces, inni walczą, a jeszcze inni załamując ręce wpadają w depresję.
Czy można jakoś uniknąć takich skrajnych reakcji? Czy z łysieniem można, czy warto się pogodzić, czy też walczyć z nim, choć walka przypomina walkę z wiatrakami w wykonaniu Don Kichota?
Gdybym łysiała byłby to dla mnie niewątpliwie ogromny problem, ale patrząc na mężczyzn widzę, że ich wygląd wcale na tym nie traci. Pod warunkiem, że mają przycięte włosy i są zadbani. Wielu panów z łysiną wygląda bardzo seksownie i to, że mają zakola czy przerzedzającą się czuprynę na czubku głowy wcale nie wpływa źle na ich wygląd. Jako kobieta stwierdzam więc z pełną stanowczością, że męska łysina nie jest dla mnie (i dla większości moich znajomych) żadnym problemem, a czasami wręcz dodaje charakteru i uroku.
Znajomi pytani o to, jak reagują na swoje łysienie (podpytywać trzeba dyskretnie, by nie spowodować lawiny złego humoru) odpowiadają, że uczą się je akceptować, część akceptuje i z dumą twierdzi, że taka już jest ich uroda. Największym problemem jest, w przypadku mężczyzn, niezdolność do zaakceptowania naturalnych mechanizmów rządzących naszymi ciałami. Tak jak część kobiet nie jest w stanie pogodzić się ze zmarszczkami, tak panowie załamują ręce nad łysiną, przy czym męska zawziętość wydaje się często znacznie większa, toteż panowie intensywniej walczą z łysieniem, ale za to brakuje im systematyczności i wytrwałości. Szybko się poddają, co wcale nie musi prowadzić do akceptacji łysiny, przez co tym bardziej cierpią i tracą – bo wytrwałość i systematyczność w stosowaniu środków przeciwko wypadaniu włosów przynosi realne efekty.
Zanim łysinę zaakceptujesz postaraj się z nią powalczyć. Zacznij od zastanowienia się, czy przypadkiem łysienie nie zagraża ci z przyczyn genetycznych. Jeśli w twojej rodzinie ktoś z przodków łysiał, są duże szanse, że i na twojej głowie pojawi się łysina. Gdy tylko dostrzeżesz pierwsze symptomy przerzedzania się włosów nie czekaj aż to minie, sięgnij po profesjonalny preparat przeznaczony do walki z łysieniem męskim (np. Procerin). Pamiętaj też, że skoro proces ten już się zaczął włosy (mieszki włosowe) są w już w pewnym stopniu upośledzone i na twojej głowie zaczynają wyrastać włosy słabsze i „gorsze jakościowo”. Skoro tak organizm będzie musiał uporać się i z tym problemem. Pod wpływem większości profesjonalnych środków na łysienie twoje włosy mogą się nieco bardziej przerzedzić, na chwilę, a jest to czas „wymiany włosów chorych na zdrowe”. Po kilku tygodniach, czupryna odrośnie, choć nawet na wspomnianym etapie nie przerzedzi się na tyle, by zmiany były jakoś szczególnie widoczne.
Dlatego, że jesteś mężczyzną, a twój organizm wytwarza testosteron. W pewnych warunkach (zapisanych w kodzie genetycznym) testosteron zmienia się w tzw. DHT czyli dihydrotestosteron, który obciąża mieszki włosowe i prowadzi do ich miniaturyzacji. Obciążone mieszki nie są w stanie wytwarzać normalnych włosów, zaczynają produkować puszek i niestety… głowa łysieje.
Czy to źle? Trochę tak, na pewno nie poprawia urody (choć czasami… ech, pomarzyć jak piękne bywają niektóre łyse głowy). Pamiętaj jednak, że to też znak iż twój organizm wytwarza najważniejszy męski hormon. Niektórzy sądzą wręcz, że łysienie jest jednoznaczne z poprawą potencji i witalności. Co prawda naukowcy tego nie potwierdzają, ale może w tych przekonaniach tkwi jakieś ziarnko prawdy, w końcu ludzkość wysnuła je na podstawie doświadczeń i obserwacji.
Na pewno nie poprzez neutralizowanie testosteronu, bo ucierpiałby na tym twój organizm i życie seksualne. W leczeniu łysienia męskiego stosuje się system ‘obejść’. Mianowicie jeśli wyjdziemy z założenia, że DHT powstaje pod wpływem pewnego enzymu (5 alfa reduktaza) i to DHT obciąża nadmiernie mieszki należy zahamować proces konwersji testosteronu, aktywność enzymu przyczyniającego się do jego konwersji i aktywność samego DHT w kontakcie z mieszkami włosowymi. Zaawansowane, profesjonalne preparaty na łysienie potrafią przemodelować te mechanizmy, ale… trzeba je stosować wytrwale, przez dłuższy okres czasu (de facto dożywotnio) i bardzo regularnie. Sporadyczne mycie głowy szamponem na łysienie na pewno nie jest sposobem walki z tym defektem.
Zanim jakikolwiek lek zadziała na tyle byś był w stanie zauważyć efekty, musi upłynąć trochę czasu. Jeśli poddasz się zbyt wcześnie nic nie zdziałasz, a wręcz zniechęcisz się do jakiegokolwiek działania.
Samo stosowanie środków na łysienie też nie załatwi sprawy. Wyobraź sobie bowiem przez moment jak wiele warstw skóry muszą pokonać zawarte w nich aktywne substancje nim wnikną w okolice mieszków włosowych i do samych mieszków. To sporo – dlatego tak ważna jest formuła preparatu (powinna ułatwiać wnikanie aktywnych składników wgłąb skóry) i tak ważny jest sposób ich aplikacji. Środki na porost włosów trzeba wmasowywać w skórę głowy, robiąc to delikatnie na tyle, by nie uszkodzić słabych, dopiero ‘kiełkujących’ włosków.
Po wmasowaniu środek taki trzeba na chwilę na skórze pozostawić, niektóre preparaty wręcz wymagają zabezpieczenia w postaci turbanu.
Jeśli chcesz zwalczyć łysienie stosuj się do zaleceń producentów środków, których używasz, w przeciwnym wypadku źle wydasz swoje pieniądze i nie wykorzystasz pełni możliwości zakupionych preparatów.
Pamiętaj, że jesteś mężczyzną, a łysienie jest naturalnym zjawiskiem, jeżeli uważasz że lepiej wyglądasz z bujną czupryną walcz z nim, ale rozsądnie, jeśli wolisz się poddać pamiętaj, że ilość włosów nie świadczy o tobie, świadczy to, w jakim są stanie.
Powodzenia w radzeniu sobie z problemem (wypróbuj Procerin!), a jeśli masz jakieś pytania lub własne przemyślenia podziel się nimi w komentarzu.
Pozdrawiam serdecznie
5,9 źródła: „Moda na zdrowie”, internet, przemyślenia i doświadczenia własne i znajomych
Related posts:
Sierpień 23rd, 2010 11:25
[...] zatem radzić sobie z łysieniem? Leczenie polega w tej chwili głównie na hamowaniu procesów odpowiadających za uszkodzenie [...]