Archive for Sierpień, 2010
Leczenie łysienia, Pielęgnacja włosów, Przyczyny łysienia, Łysienie mężczyzn
Znam wielu łysiejących mężczyzn. Jedni są w stanie zaakceptować ten proces, inni walczą, a jeszcze inni załamując ręce wpadają w depresję.
Czy można jakoś uniknąć takich skrajnych reakcji? Czy z łysieniem można, czy warto się pogodzić, czy też walczyć z nim, choć walka przypomina walkę z wiatrakami w wykonaniu Don Kichota?
Gdybym łysiała byłby to dla mnie niewątpliwie ogromny problem, ale patrząc na mężczyzn widzę, że ich wygląd wcale na tym nie traci. Pod warunkiem, że mają przycięte włosy i są zadbani. Wielu panów z łysiną wygląda bardzo seksownie i to, że mają zakola czy przerzedzającą się czuprynę na czubku głowy wcale nie wpływa źle na ich wygląd. Jako kobieta stwierdzam więc z pełną stanowczością, że męska łysina nie jest dla mnie (i dla większości moich znajomych) żadnym problemem, a czasami wręcz dodaje charakteru i uroku.
Znajomi pytani o to, jak reagują na swoje łysienie (podpytywać trzeba dyskretnie, by nie spowodować lawiny złego humoru) odpowiadają, że uczą się je akceptować, część akceptuje i z dumą twierdzi, że taka już jest ich uroda. Największym problemem jest, w przypadku mężczyzn, niezdolność do zaakceptowania naturalnych mechanizmów rządzących naszymi ciałami. Tak jak część kobiet nie jest w stanie pogodzić się ze zmarszczkami, tak panowie załamują ręce nad łysiną, przy czym męska zawziętość wydaje się często znacznie większa, toteż panowie intensywniej walczą z łysieniem, ale za to brakuje im systematyczności i wytrwałości. Szybko się poddają, co wcale nie musi prowadzić do akceptacji łysiny, przez co tym bardziej cierpią i tracą – bo wytrwałość i systematyczność w stosowaniu środków przeciwko wypadaniu włosów przynosi realne efekty. Czytaj więcej »