• Autor: admin
  • Data:21 września 2012
  • Komentarze: 0
  • Autor: Ania
  • Data:21 września 2012
  • Komentarze: 0
  • Autor: Ania
  • Data:21 września 2012
  • Komentarze: 0
  • Autor: Ania
  • Data:21 września 2012
  • Komentarze: 0

Kanały Subskrypcji

  • Facebook
  • Twitter
  • Rss
  • E-mail

Recenzje produktów na porost włosów

ViviComb – grzebień na łysienie

Leczenie łysienia, Na porost włosów

Nadmierne wypadanie włosów obserwuje się coraz częściej u bardzo młodych mężczyzn. Łysienie może się bowiem rozpoczynać już w okresie dojrzewania. Najczęściej odbierane jest jako powód do niepokoju i wstydu. To, co bowiem jest naturalne, choć bolesne u mężczyzn po pięćdziesiątce, u młodszych panów często postrzegane jest jako życiowa tragedia, bardzo negatywnie wpływająca na ogólne samopoczucie i standard codziennego życia.

Przyczyny łysienia

Powodów utraty włosów może być mnóstwo. Zaczynając od nieprawidłowej diety, niedoboru witamin, poprzez stres, a kończąc na zmianach hormonalnych. Pod wieloma względami mamy wpływ na to, jak wygląda nasza fryzura, ale nie wszystko uzależnione jest od nas. Przykładowo bardzo częstą przyczyną utraty włosów są zmiany hormonalne, spowodowane ciążą, menopauzą, czy też działaniem pochodnej testosteronu: DHT, 5-alfa dihydrotestosteronu, która jest odpowiedzialna za łysienie typu męskiego. To właśnie za pośrednictwem tego hormonu dochodzi do przerzedzenia włosów w kącikach skroniowych i następnie na czubku głowy. Proces ten można zaobserwować przy tym zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. W każdym wypadku może prowadzić do znaczącego pogorszenia wyglądu.

Czy jest na to sposób?

Łysienie, wbrew temu, co chce sądzić wiele osób, można leczyć. Istnieje możliwość zablokowania tego procesu oraz aktywizacji skóry głowy do wydawania nowych włosów. Jednak z drugiej strony prawdą jest także to, że im proces nadmiernego wypadania włosów jest na wcześniejszym etapie, tym lepiej. Przez to, okazuje się, że można osiągnąć korzystniejsze dla pacjenta efekty leczenia, w najlepszej sytuacji ciesząc się gęstością włosów charakterystyczną dla stanu wyjściowego, czyli taką, jakby proces łysienia nigdy się nie zaczął. W najmniej optymistycznym: można sprawić, że łysienie nie postępuje i udało nam się zachować całkiem dobrze prezentującą się fryzurę.

Praktyczny i nieinwazyjny

Jest wiele sposobów na leczenie łysienia. Można stosować „włosy w proszku”, czyli specjalny preparat, którego naniesienie na skórę głowy sprawia, że fryzura jest gęściejsza i bardziej bujna, można również sięgnąć po tabletki na łysienie, specjalne pianki, czy szampony. Jednak wszystkie te metody są pod pewnymi względami ograniczone i dalekie od zapewnienia satysfakcjonujących efektów.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, bo wygodniejszym i możliwym w jego stosowaniu w każdych warunkach jest nowoczesna metoda walki z łysieniem, jaką prezentuje laserowy grzebień na wypadanie włosów: ViviComb.

Nowoczesna technika blokująca łysienie

ViviComb tym wyróżnia się na tle innych metod, że wykorzystuje nowoczesną technikę blokowania łysienia: technologię LLLT, której zadaniem jest przeciwdziałanie łysieniu oraz pobudzenie mieszków włosów do ponownego wzrostu.

Skuteczność tego urządzenia oparta jest na dwóch sposobach działania: redukowaniu pewnych symptomów i aktywizowanie komórek do takiego działania, by można było uzyskać efekt wydawania nowych włosów, stymulując cały organizm do odnowy fryzury.

Tyle w teorii, co natomiast gwarantuje praktyka? Najlepiej ocenić działanie ViviComb, sprawdzając jego rekomendacje oraz niezależne wyniki testów produktu. Te dają bardzo obiecujące efekty i pozwalają wierzyć, że sięgnięcie po laserowy grzebień pozwoli nam uzyskać młody i piękny wygląd. ViviComb ma bowiem działać, według zapewnień producenta popartych rzetelnymi testami, na 9 z 10 mężczyzn. To daje laserowemu grzebieniowy bardzo wysoką skuteczność w okolicy 93%.

Dodatkowo cenną informacją jest również to, że działanie ViviComb zostało potwierdzone przez restrykcyjną amerykańską agencję zajmującą się opiniowaniem leków i żywności: FDA. W opinii wspomnianej instytucji ViviComb uzyskał potwierdzenie skuteczności w procesie hamowania wypadania włosów. Ponadto można było dostać gwarancję bezpieczeństwa stosowania, w tym najważniejszego: ochrony przed wystąpieniem ewentualnych skutków ubocznych.

Technologia LLLT wyróżnia się również tym, że dotąd mogła być stosowana jedynie w dobrej klasy salonach odnowy biologicznej oraz w specjalistycznych klinikach. Odkąd można nabyć grzebień laserowy ViviComb dostępna jest również do użytku domowego. Można ją stosować bez przepłacania, po jednorazowym zakupie urządzenia oraz bez konieczności nabywania do niego elementów wymiennych.

Jak szybko działa?

ViviComb daje najlepsze efekty, gdy jest stosowany systematycznie przez co najmniej kilka dni. To nowatorskie urządzenie przynosi bardzo dobre rezultaty już po ośmiu tygodniach użytkowania. W większości przypadków nie tylko hamuje proces wypadania włosów, ale również działa stymulująco na rozwój mieszków włosowych, pozwalając w ten sposób na systematyczne odbudowywanie wyglądu fryzury.

Dodatkowy argument przemawiający za kupnem urządzenia to możliwość bardzo dyskretnego jego stosowania w każdych warunkach. Niewielki grzebień można zabrać ze sobą wszędzie i stosować przez cały rok nawet tam, gdzie nie ma prądu. Specjalna podstawka ładująca oraz brak kabli umożliwia korzystanie z grzebienia nawet pod namiotem, czy w podróży, dbając o swój wygląd wszędzie tam, gdzie tego potrzebujemy.

Więcej informacji TUTAJ.

  • Autor: admin
  • Data: 21 wrz
  • Komentarze: brak

Alternatywne spojrzenie na łysienie

Na porost włosów, Przyczyny łysienia, Łysienie mężczyzn

A gdyby tak łysienie potraktować jako zaletę? Gdyby posiadanie łysiny (zadbanej – dodajmy!) wskazywało na jakieś szczególne cechy jej posiadacza? Gdyby łysina była wyznacznikiem męskości, świadectwem wysokich zdolności intelektualnych bądź jakichkolwiek innych stawiających osoby łysiejące nieco wyżej od ludzi owłosionych? Podoba się wam taka perspektywa? Mnie bardzo, a do pofantazjowania na ten temat natchnął mnie artykuł w ostatnim Focusie, artykuł stawiający bardzo ciekawe pytanie: Dlaczego łysi nie wyginęli? Jak brzmi odpowiedź na tę ewolucyjną zagadkę? Jak twierdzi Rob Dunn to bardzo ciekawe, bowiem mężczyźni łysieją w zasadzie od zarania cywilizacji. Już kilka (prawie cztery) tysięcy lat temu przyrządzano mikstury mające pomóc w zapanowaniu nad tworzeniem i powiększaniem się łysiny. Tym większe zdziwienie budzi fakt, iż jak dotąd remedium na łysienie nie wynaleziono, a próbowano chyba wszystkiego.

Dziwne i hardcorowe sposoby na łysienie

O paru z nich na pewno już słyszeliście – natłuszczanie głowy olejkami (w tym z szałwii), naftą czy niektórymi gatunkami herbaty – te recepty wciąż są przez nas powielane i nagminnie stosowane, a przynajmniej wielu osobom zdarzyło się eksperymentować z nimi, w artykule, o którym wspominam, wymieniono znacznie więcej takich sposobów. Jedne z tych „recept” mogą śmieszyć, inne są wręcz hardcorowe, oto kilka przykładów ludzkiej inwencji w walce z łysieniem:

  • spanie z głową w dół (pochylone łóżko) – ma stymulować napływ krwi do mieszków włosowych włosków znajdujących się na głowie, co powinno przełożyć się na lepsze ukrwienie mieszków i poprawę kondycji włosów,
  • nacieranie skóry głowy czerwoną papryką (ostrą oczywiście), co ma również pobudzać krążenie, a to dzięki działaniu kapsaicyny,
  • wstrzyknięcie pod skórę gorącego wosku – nie mam pojęcia jak miałoby to działać, może na zasadzie zatrzymania włosów w mieszkach (?),
  • noszenie czapki próżniowej (sic!).

Współcześnie stosujemy głównie środki stymulujące porost włosów i przeszczepy. Metody walki z łysiną są coraz mniej zawodne, ale wciąż nie są na tyle uniwersalne by działały na każdego i trudno przypisać im stuprocentową skuteczność.

Trzy uzasadnienia dla łysienia

Rob Dunn pół żartem i pół serio wskazuje trzy „ewolucyjne” uzasadnienia dla łysienia tj. przyczyny, dla których mężczyźni wciąż nagminnie łysieją co wskazywałoby na to, że z jakichś powodów ewolucja wciąż popiera łysinę.
Po pierwsze: wysokie czoło może być cechą generującą wyraźne sygnały o dominacji. Im większy obszar przekazywania emocji (wyższe czoło – bardziej widoczny gniew etc.) tym wyraźniejsze są sygnały wysyłane otoczeniu.
Po drugie: łysienie może być ewolucyjnym wskaźnikiem dojrzałości, mądrości, inteligencji.
Po trzecie: łysienie może towarzyszyć istnieniu cech, o jakich jeszcze nie wiemy, jakichś szczególnie istotnych właściwości dających przewagę osobom łysiejącym.
Po czwarte wreszcie, to już moja interpretacja, jak zapewne doskonale wiecie łysina w powszechnym mniemaniu jest postrzegana jako wyznacznik wysokiej potencji i większych niż przeciętne możliwości seksualnych, czyli wskazywałaby … najlepszych kandydatów na seksualnych partnerów?
Wszystko powyższe nie zmienia faktu, iż w odbiorze większości z nas mężczyźni z bujną a przynajmniej przyzwoitą czupryną wydają się atrakcyjniejsi. Niestety.
I co z tym fantem zrobić?

  • Autor: Ania
  • Data: 17 wrz
  • Komentarze: brak

Jak wzmocnić włosy?

Pielęgnacja włosów

To, że nawet najsłabsze włosy można wzmocnić jest kwestią bezdyskusyjną. Ewentualne problemy pojawiają się z chwilą doboru środków (sposobów) na wzmocnienie włosów. Które z nich są najwłaściwsze? Jak je wybierać i jak stosować? To właśnie wymaga indywidualnego podejścia, bo jak wzmocnić włosy nie wiedząc czego tak naprawdę im potrzeba? Teoretycznie to niemożliwe, w praktyce w jakiś sposób jest do osiągnięcia, aczkolwiek optymalne efekty osiągniemy jedynie wtedy, gdy środki wzmacniające włosy dobierzemy idealnie do potrzeb własnej czupryny. Spróbuję zdywersyfikować te potrzeby.

Pożywienie

Chcąc wzmocnić słabe włosy większość z nas powinna przyjrzeć się diecie. W czasach gdy jesteśmy na bakier ze zdrowym jedzeniem czupryny większości z nas przerzedzają się wskutek niedoboru składników pokarmowych i bynajmniej nie mam na myśli li tylko i wyłącznie mikroskładników tj. minerałów i witamin. Włosom bardzo często brakuje również białek (i pochodzących z nich aminokwasów siarkowych). Potrzebne są im również tłuszcze (pośrednio), których podaż, w warunkach nagonki na ten składnik pokarmowy, ograniczamy często dość drastycznie. Włosy najlepiej rosną wtedy, gdy organizm jest zadbany i sprawny tak więc de facto wszystko co robimy, wszystkie nasze zaniedbania dietetyczno – higieniczne (mam na myśli szeroko pojętą higienę życia) odbijają się na ich wyglądzie.

Pielęgnacja i leczenie

W niektórych przypadkach zmiana nawyków żywieniowych nie wystarczy. Często słabe i przerzedzające się włosy trzeba perfekcyjnie pielęgnować z użyciem profesjonalnych środków wzmacniających włosy i eliminujących przyczyny łysienia, a choroby lub dysfunkcje przyczyniające się do osłabienia i nadmiernego wypadania włosów należy leczyć. Typowo męskie i typowo kobiece łysienie oraz łysienie plackowate są przykładem takich stanów, gdy sama dieta nie wystarczy. Informacje na temat tego, jak postępować z poszczególnymi typami łysienia znajdziecie w innych opublikowanych tu tekstach tak więc nie będę się casinogreyesialies.com w tej chwili powtarzać. Zwracam jedynie uwagę na fakt, iż czasem konieczne są bardziej radykalne działania.

Inne potrzeby

Składniki odżywcze, pielęgnacyjne, ochronne, lecznicze – wszystko to odgrywa ogromną rolę, ale czy możemy zrobić coś więcej? Jak wzmocnić włosy jeszcze bardziej, skuteczniej i efektywniej? Ostatnimi czasy pomocą służą nam różne nowoczesne wynalazki. Jednym z nich są grzebienie laserowe, które stymulując mieszki włosowe i ich bezpośrednie okolice zwiększają efektywność pracy mieszków i efektywność przebiegu tych procesów, które odpowiadają za produkcję włosów. Wbrew pozorom laserowe grzebienie są naprawdę niezłym rozwiązaniem, problem jedynie w tym, że trzeba za nie na starcie sporo zapłacić. Alternatywą dla nich mogą być masaże, w tym automasaże np. w trakcie mycia włosów. O tym niezwykle prostym i niezwykle skutecznym zabiegu bardzo często zapominamy, a to bodaj najtańsza metoda kondycjonowania włosów. Techniki masażu opisałam pokrótce w poście Masaż i ćwiczenia poprawiające kondycję włosów. Od czasu powstania postu regularnie masuję głowę i „ćwiczę” (cudzysłów stąd, że trudno te ćwiczenia nazwać typowymi ćwiczeniami) i muszę przyznać, że moja czupryna ma się o niebo lepiej.
Gorąco zachęcam też do przygotowywania naturalnych masek i stosowania takich tradycyjnych środków wzmacniających jak olejek rycynowy czy nafta. Raz na jakiś czas na pewno włosom nie zaszkodzą, a mogą dostarczyć im jakichś ekstra bodźców do lepszego wzrostu.

Źródła:
http://jakwzmocnicwlosy.com.pl/
http://wizaz.pl

  • Autor: Ania
  • Data: 31 maj
  • Komentarze: brak

Tabletki na łysienie cz. II

Leczenie łysienia, Na porost włosów

Dziś w roli głównej wystąpi Advecia. Dlaczego? To bardzo znane tabletki, przetestowane przez sporo osób. Tabletki, które ze względu na skład i działanie (skuteczność) cieszą się sporą popularnością, doceniają je szczególnie rzesze kobiet chociaż jak się zaraz przekonacie z męską łysiną Advecia też powinna sobie poradzić. Postanowiłam poświęcić tym tabletkom odrębny post, a to z uwagi na fakt, iż wydaje mi się, że są u nas trochę niedoceniane, chociaż ich stosunkowo niewielka popularność w naszym kraju może być też kwestią ceny… nie wiem.

Czy aby na pewno dla kobiet?

Pewne wątpliwości może budzić fakt, iż w Advecii znajdziemy wyciąg z Saw Palmetto, ziółka które jest u nas z reguły kojarzone raczej z mężczyznami. Saw Palmetto jest owszem odpowiedzią na niektóre męskie problemy, ale i w przypadku niektórych pań sprawdza się wyśmienicie lecząc również niektóre kobiece dolegliwości. Tradycyjnie używano go w leczeniu bolesnych miesiączek czy niektórych problemów laktacyjnych. Jeśli chodzi o włosy (a czasem również o cerę) Saw Palmetto jest naturalnym blokerem łysienia, bowiem zawarte w nim związki blokują aktywność enzymu 5 alfa reduktaza odpowiedzialnego za przekształcanie się testosteronu w DHT, który jak wiadomo obciążając nadwrażliwe mieszki włosowe prowadzi do utraty włosów. Ponieważ u pań również daje się zaobserwować ten mechanizm Saw Palmetto może być rozwiązaniem, choć oczywiście zastosowanie tego ziółka nie zawsze jest najwłaściwszym rozwiązaniem. W takich problematycznych sytuacjach z pomocą przychodzą pozostałe składniki Advecii, czyli….

Arginina i zielona herbata

Drugim blokerem DHT jest lizyna, która wchłania enzym 5ar przez co jeszcze bardziej wzmaga lecznicze działanie Advecii, bardzo ciekawym dodatkiem do tej pary jest arginina. To aminokwas występujący w pożywieniu i w jakimś stopniu syntetyzowany również przez ludzki organizm. Jego rola polega na stymulacji wzrostu włosów. Dzięki dodatkowi argininy włosy po Advecii odrastają grubsze i szybciej rosną. Jeśli chodzi o zieloną herbatę jej działanie może wydać się nieco kontrowersyjne, bowiem znamy ją z nieco innych właściwości, ale producent Advecii twierdzi , że dzięki niej uzyskiwany jest efekt wydłużenia fazy anagenowej oraz aktywizacja wzrostu włosów. Arginina i zielona herbata oraz wyciąg z pestek winogron, o którym napiszę za moment, przydają się w leczeniu łysienia o podłożu hormonalnym.

Ekstrakt z pestek winogron

Osoby, które wiedzą mniej więcej co dzieje się w kosmetyce na pewno słyszały o ekstrakcie i jego zastosowaniach. Swego czasu stał się on wręcz podstawowym składnikiem kremów i mazideł wszelakich na co dzień i do zadań specjalnych. Okazało się jednak, że zawarte w nim procyjanidyny są nie tylko tarczą obronną przed utratą kolagenu, elastyny czy ubytkami kwasu hialuronowego w skórze (również w obrębie skóry głowy), ale przy okazji aktywne związki z procyjanidami włącznie wzmacniają naczynka krwionośne, regulują wydzielanie łoju (ważne w łysieniu łojotokowym!) oraz wpływają stymulująco na porost i kondycję włosów (pobudzają mieszki do wejścia w fazę wzrostu).
Fachowcy twierdzą wręcz, że to jedna z najlepszych tarcz ochronnych przed problemami cywilizacyjnymi.
Dodatkowo ekstrakt z winogron ma właściwości przeciwzapalne, ale wykazuje je w działaniu miejscowym więc raczej na tym polu trudno spodziewać się poprawy.

Sterole zawarte w Advecii wykazują działanie stabilizujące na gospodarkę hormonalną. Ich wpływ jest dość złożony toteż opisywać go chyba nie ma sensu (zainteresowanych odsyłam do specjalistycznych opracowań).
Jako całość >>>>Advecia prezentuje się nieźle i wydaje się, że warto ją wypróbować. Na pewno na tle innych preparatów, choćby tych prezentowanych nieco wcześniej, wydaje się bardziej złożona i lepiej dopracowana.

  • Autor: Ania
  • Data: 20 kwi
  • Komentarze: brak

Tabletki na łysienie cz.I

Na porost włosów

Arsenał środków mających nam pomóc w zapanowaniu nad kondycją czupryny jest przeogromny. Może gdyby środków tych było mniej życie stałoby się łatwiejsze? Trudno powiedzieć. Na dzień dzisiejszy coraz częściej i coraz bardziej martwimy się stanem naszych włosów, a producenci pigułek, szamponów, odżywek i wszelkiego rodzaju cudowności prześcigają się w podrzucaniu nam remediów na łysienie tudzież stymulatorów wzrostu włosów. To nie ułatwia nam niczego, a już na pewno wyboru metod i sposobów leczenia łysienia i naprawy stanu nadszarpniętej czupryny. Trudno, ja też zadania wam nie ułatwię, bo oprócz wszystkich wcześniej opisanych środków postanowiłam dziś przyjrzeć się bliżej specjalistycznym tabletkom na łysienie. Oto one w rolach głównych:

Procerin dla panów

Procerin to właściwie zestaw, w którego skład wchodzą tabletki i specjalna pianka. Oczywiście można kupić je oddzielnie. Tym lepiej, bo dzięki takiej możliwości można po prostu wypróbować jeden z dostępnych środków przekonując się (dość szybko) czy działa czy też nie i w razie potrzeby dokupując drugi element zestawu zintensyfikować dodatkowo walkę z łysieniem. Procerin zawiera składniki, które blokują proces miniaturyzacji mieszków włosowych poprzez:

  • wychwytywanie enzymu 5 alfa reduktaza (składniki są inhibitorami enzymu) przez co nie dochodzi do nadprodukcji DHT,
  • blokowanie receptorów androgennych w mieszkach włosowych przez co mieszki nie są obciążane przez cząstki dihydrotestosteronu,
  • aktywację mieszków włosowych i pobudzenie produkcji nowych włosów.

Tabletki te działają więc wielotorowo. Ich głównym składnikiem jest wyciąg z Saw Palmetto, ale to nie jedyny element wpływający na poprawę wyglądu przerzedzającej się czupryny. Wszystkich zainteresowanych pełnym składem odsyłam na stronę >>> PROCERIN. Na niej poznacie szczegóły działania tego suplementu i pianki, jeśli będziecie i nią zainteresowani.
Kuracja Procerinem jest stosunkowo droga, ale to i tak nic w porównaniu z kosztami zabiegowej odbudowy włosów, przy czym akurat w jego przypadku nie ma mowy o uzyskaniu sztucznych czy nienaturalnych efektów. Procerin wzmacnia włosy naturalnie i naturalnie blokuje mechanizmy odpowiedzialne za ich utratę. To jego ogromna zaleta.

Provillus dla kobiet i mężczyzn

Pod marką Provillus kryją się de facto dwa odrębne preparaty. Producent tego suplementu przygotował bowiem inne tabletki dla pań i panów. Jest to jak najbardziej uzasadnione z uwagi na fakt, iż nawet jeśli u kobiet te same mechanizmy są odpowiedzialne za łysienie proces utraty włosów przebiega zupełnie inaczej, poza tym wszystkie procesy związane z wypadaniem włosów mogą być z jednej strony znacznie bardziej zróżnicowane i skomplikowane, z drugiej natomiast bywa i tak, że przyczyny wypadania włosów u pań są tak prozaiczne iż nie potrzeba przedsiębrać jakichś szczególnie poważnych środków by sobie z wypadaniem włosów poradzić. Z jednej strony ważna jest więc ostrożność, z drugiej natomiast kompleksowość działań. Tę zapewnia Provillus, choć muszę uczciwie przyznać, iż preparat ten na pewno nie poradzi sobie w każdej sytuacji. Do rzeczy jednak.

Provillus dla kobiet

Zawiera składniki, które są w zasadzie neutralne dla żeńskiej gospodarki hormonalnej, ale poradzą sobie ze wzmocnieniem i stymulacją wzrostu włosów wtedy, gdy ich przerzedzanie się jest spowodowane kiepską kondycją (ogólną), złymi nawykami pielęgnacyjnymi czy chwilowym „rozchwianiem” organizmu. Gdy w grę wchodzą kwestie zaburzeń endokrynologicznych preparat może nie osiągnąć pożądanej skuteczności.
W skład tabletek wchodzą bowiem: witamina B6, biotyna, skrzyp polny, kwas paraaminobenzoesowy i magnez. Są to w mniejszym lub większym stopniu składniki odżywcze, ale też ważne regulatory procesu wzrostu włosów. W zasadzie trudno stwierdzić, który z tych składników jest najistotniejszy, ale wszystkie razem są w stanie autentycznie, bardzo szybko wzmocnić włosy. Dodam jeszcze, że składników tych (o takim działaniu) bardzo często brakuje w kobiecej diecie bądź też cierpimy na ich niedobory wywołane różnymi innymi niż dieta czynnikami. Szczegółowy skład i opis działania preparatu łącznie z udzielanymi przez producenta gwarancjami znajdziecie na stronie >>> PROVILLUS FOR WOMEN.

Provillus dla mężczyzn

To tabletki bardziej złożone i ukierunkowane na konkretne problemy czyli męskie łysienie spowodowane nadwrażliwością mieszków włosowych na DHT. Oprócz składników zawartych w Provillusie dla kobiet tabletki przeznaczone dla mężczyzn zawierają wyciągi z roślin oddziałujących na męską gospodarkę hormonalną (łagodnie i bezpiecznie dodam, bo to ważne!). Znajdziecie wśród nich Saw Palmetto czy nawet wyciąg z nasion dyni (nasion potencji!) i korzenia pokrzywy (testosteron!). Wszystko razem z jednej strony chroni włosy, z drugiej zapewnia zdrowie narządom płciowym chroniąc jednocześnie męską potencję. Wszystkie składniki długo by wymieniać. Ich opis wraz z działaniem i gwarancjami znajdziecie na stronie >>> PROVILLUS FOR MEN.

Na tym skończę dzisiejszy przegląd. Dodam jeszcze, że takich tabletek jest znacznie więcej i mam zamiar omówić je po kolei począwszy od legendarnej już Advecii dla kobiet i mężczyzn, poprzez preparaty witaminowo-minerałowe (które też warto od czasu do czasu wykorzystać) po dostępne w aptekach tabletki wzmacniające nie tylko włosy, ale też skórę i paznokcie.
Jest w czym wybierać: niestety lub stety. Trudno powiedzieć czy lepszy tak duży wybór czy lepsze byłoby jego ograniczenie. W każdym razie mamy jakieś (coraz to nowe!) perspektywy, więc chyba jest całkiem nieźle.

  • Autor: Ania
  • Data: 16 kwi
  • Komentarze: brak

Prosto z Azji: Kaminomoto

Na porost włosów, Pielęgnacja włosów

Azjatki słyną ze zdrowych, gęstych i mocnych włosów. Nic tylko im pozazdrościć. Według mnie takie włosy zapewniają im geny, ale są i tacy którzy twierdzą, że to dieta bądź też tamtejsze kosmetyki (w tym ziółka) pielęgnacyjne. Niestety o włosach Azjatów (mężczyzn) tego samego powiedzieć nie można. Te same ziółka nie zapewniają im bujnych czupryn (chyba, że panom nie wypada ich stosować – wtedy to co innego), a dieta i niedobory niektórych składników odżywczych przyczyniają się wręcz do nasilenia męskiego łysienia. Poniższe specyfiki są raczej przeznaczone dla pań, chociaż nasi panowie, z racji posiadania nieco innych programów genetycznych niż mężczyźni pochodzący z Azji też mogą je docenić. Zacznijmy od prawdziwego internetowego hitu ostatnich czasów czyli wcierki / odżywki Kaminomoto

Kaminomoto – co to?

Kaminomoto to ziołowy tonik – wcierka, który ma działać jak akcelerator wzrostu włosów tzn. przyspieszać ich porost. Ma też odbudowywać i kondycjonować nadwątloną czuprynę. Kaminomoto robi furorę szczególnie wśród osób, które zapuszczają włosy (z różnych względów) i chcą by ich włosy odrosły np. po nieudanych zabiegach fryzjerskich. Producent Kaminomoto twierdzi jednak, że produkt równie dobrze radzi sobie z łysieniem, aczkolwiek to działanie naprawdę trudno potwierdzić.

Co na to użytkowniczki?

W internecie trudno znaleźć miarodajne wypowiedzi potwierdzające przyspieszające wzrost działanie tej azjatyckiej wcierki, ale zdecydowana większość użytkowniczek Kaminomoto jest zadowolona z efektów. Nawet jeśli włosy jakoś szczególnie intensywnie po tym toniku nie rosną to na pewno ulegają wzmocnieniu, stają się ładniejsze, bardziej uniesione ku górze, część osób stwierdza wręcz, że czuć że po tej wcierce skóra głowy wreszcie oddycha. To akurat bardzo możliwe dzięki zastosowaniu szeregu ziółek, z których część znana jest i u nas i u nas poleca się je osobom chcącym poprawić kondycję włosów własnym sumptem przy pomocy kuracji ziołowych.

Siła w składzie?

Skład Kaminomoto właściwie mówi sam za siebie, oto co znajdziemy w tym specyfiku:

  • ekstrakt z rozmarynu (rosemary extract), który jak zapewne doskonale wiecie pobudza wzrost włosów, poprawia kondycję skóry, poleca się go na większość problemów z włosami i skórą głowy z łojotokiem i łupieżem włącznie. Ze względu na zawartość rozmarynu Kaminomoto może przyciemniać włosy,
  • ekstrakt z pieprzowca owocowego (capsicum frutescens) czyli nic innego jak wyciąg z ostrych papryczek, tak więc zawiera kapsaicynę, która wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, pobudza krążenie czyli odżywia, dotlenia i stabilizuje skórę (poleca się ją w wielu chorobach skórnych), ekstrakt ten dostarcza też cennych witamin,
  • wyciąg z korzenia rośliny sophorae flavescentis (sophora radix), który dostarcza skórze i włosom cennych flawonoidów (bardzo aktywnych związków występujących w roślinach), wyciąg ten w tradycyjnej medycynie chińskiej stosowany jest w ramach leczenia depresji, problemów z układem oddechowym, nerkami. Używa się go również do ogólnego kondycjonowania całego organizmu. Jak ma oddziaływać na włosy? Szczerze mówiąc trudno mi powiedzieć, zapewne po prostu odżywia, dotlenia, oczyszcza i stabilizuje skórę (oraz mieszki włosowe),
  • alantoinę i pantenol – te substancje na pewno znacie, bardzo często dodaje się je do najrozmaitszych kosmetyków, występują też samodzielnie (w czystej postaci). Mają działanie łagodzące i regenerujące, alentoinę najczęściej stosuje się na różnego rodzaju podrażnienia, a pantenol oprócz tego, że jest niezbędny włosom do wzrostu poprawia nawilżenie skóry i wspomaga jej regenerację,
  • kwas glicyretynowy (glycyrrhetinic acid), który zawarty jest w ekstrakcie z korzenia lukrecji to silny środek nawilżający (wiąże i zatrzymuje wodę w skórze) o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, łagodzącym i przeciwłojotokowym,
  • hinokitol pozyskiwany z drzew (np. z cedru japońskiego) jest doskonałym „oczyszczaczem”, wiąże dość silnie jony metali, ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, uważa się, że środek ten może też bardzo silnie stymulować porost włosów.

Niestety nie znalazłam żadnych informacji na temat działania isodonic japonicus (co to takiego? też trudno się doszukać) w każdym razie wydaje się, że Kaminomoto jako całość może przynieść włosom sporo pożytku.

  • Autor: Ania
  • Data: 31 mar
  • Komentarze: 2

Spectral.F7 i Astressin-B w roli głównej

Leczenie łysienia, Na porost włosów, Recenzje

Jak zapewne doskonale wiecie świat od czasu do czasu obiega wieść o wynalezieniu kolejnych sposobów (specyfików) na nasze problemy ze zdrowiem i urodą. Od jakiegoś czasu taką nowinką w dziedzinie leczenia łysienia jest Astressin-B, którego lecznicze właściwości odkryto (a jakże!) przez przypadek. Jeśli zdarzyło wam się wcześniej zaglądać na tę stronę wiecie już pewnie, że w ten sposób odkryto również działanie minoxidilu. Obydwie substancje nie są jednak tożsame. Minoxidil udrażnia kanały potasowe przez co sprzyja lepszej produkcji włosów natomiast astressin-B blokuje działanie hormonów, które nasz organizm wydziela pod wpływem stresu. Pierwsze badania na laboratoryjnych gryzoniach były tak obiecujące (wyniki tych badań udostępniono do publicznej wiadomości w 2010 roku), że tuż po nich rozpoczęto testowanie astressinu-B pod kątem leczenia łysienia u ludzi. Badań podjęła się m.in. firma DS Laboratories badając wpływ astressinu-B na ochotnikach (ludziach). Wyniki tych badań okazały się tak obiecujące, że niezwłocznie opracowano produkt na łysienie na bazie tej substancji. Nawiasem mówiąc to właśnie DS Laboratories, jako pierwsza firma biotechnologiczna, wprowadził na rynek produkt zawierający astressin-B. Cóż pozostaje? Testować, a czy warto? Wydaje się, że tak. Dlaczego?

Efekty

Przypuszczam, że wiecie też, iż te typy łysienia, które doskwierają nam najczęściej bywają dość oporne na leczenie. Nawet stosowanie niezawodnego wydawałoby się minoxidilu kończy się porażką u szeregu osób. Indywidualne, osobnicze reakcje na produkty przeznaczone do walki z łysieniem odgrywają w tym przypadku rolę decydującą, toteż jeśli na kogoś nie działa minoxidil tym bardziej osoba ta powinna sięgnąć po coś z astressinem-B, bo być może to nie osłabienie włosów wskutek oddziaływania androgenów jest największym problemem, a właśnie stres. O tym, że stres i wydzielane pod jego wpływem hormony coraz silniej oddziałują na nasze życie chyba nikogo nie muszę przekonywać, toteż do dzieła – tym bardziej, że blokujące działanie astressinu-B na hormony stresu zostało już wielokrotnie potwierdzone. Oczywiście nie musimy obawiać się tego, że astressin-B zawarty w środku na łysienie w jakikolwiek sposób zaburzy funkcjonowanie naszego organizmu, aż tak intensywnie substancja ta nie oddziałuje, za to działa miejscowo, dość skutecznie.

Maximum efektów

Oczywiście nikomu nie mogę zagwarantować (nikt nie udzieli wam takich gwarancji), że astressin-B jest czymś co zadziała na pewno, online roulette ale dla pewności czy też raczej większej skuteczności wspomniany w tytule Spectral.F7 wzbogacono o kilka dodatkowych substancji, a poza tym sam producent preparatu zaleca połączenie używania Spectralu.F7 z działaniem minoxidilu (może aminexil też by się przydał….).
Oprócz astressinu-B Spectral.F7 zawiera też peptydy miedzi bardzo silnie wspomagające porost włosów, redukujące stany zapalne i parę innych problemów oraz substancję o tajemniczej, acz wdzięcznie brzmiącej nazwie proharin beta4, która jest kolejnym zawartym w preparacie peptydem (astressin również należy do grupy peptydów). Prohairin aktywuje komórki macierzyste w mieszkach włosowych, rewitalizuje włosy i przedłuża żywotność komórek. Odbudowa czupryny dzięki temu związkowi również wydaje się możliwa.

Na łysienie nie ma mocnych

Jak zapewne doskonale wiecie, na łysienie nie ma mocnych i czasem nie pomaga nawet przeszczep, bo człowiek i tak łysieje, ale jeśli macie w sobie wystarczająco dużo samozaparcia myślę, że możecie liczyć na naprawdę dobre efekty. Jeśli nie działał minoxidil wypróbujcie astressin-B zawarty w Spectral.F7 – warto tym bardziej, że praktycznie niczym nie ryzykujecie, bo producent przewidział coś w rodzaju gwarancji (po szczegóły odsyłam na stronę sklepu >>> DSLaboratories.pl – Spectral.F7).

PS Ciekawych i poszukujących odsyłam do wikipedii, gdzie podano kilka ciekawych źródeł traktujących o właściwościach astressinu-B:

http://en.wikipedia.org/wiki/Astressin-B

  • Autor: Ania
  • Data: 22 mar
  • Komentarze: brak

Szczepionka na łysienie

Leczenie łysienia

Od czasu do czasu sprawdzam serwisy informacyjne pod kątem tematyki, która interesuje mnie najbardziej. Jako że łysienie należy do takich właśnie tematów ostatnio wrzuciłam w wyszukiwarkę odpowiednie hasło i… oniemiałam. Tytuł jednego z tekstów brzmiał „Szczepionka na łysienie”. O, pomyślałam, tego jeszcze nie było, zapowiada się ciekawie… i niezwłocznie kliknęłam na adres serwisu.

Co się okazało?


Przy okazji ostatniej „epidemii” świńskiej grypy w Japonii naukowcy zwrócili uwagę na fakt, iż wśród mężczyzn, którym zdarzyło się zachorować na tę grypę sporo osób w jakiś czas po online roulette chorobie wyłysiało, przy czym w tekście mowa była o charakterystycznych łysych plackach. Moim zdaniem wskazywałoby to na uaktywnienie się u tej grupy osób łysienia plackowatego, co zdarza się wskutek różnych chorób, ale i pod wpływem stresu czy generalnie urazów. Źródła niestety nie podano, a po wnikliwej lekturze tekstu odechciało mi się szukać informacji na ten temat i rzeczywistych wyników badań tym bardziej, że podejrzewam iż w całym tym „zamieszaniu” mogły brać udział koncerny farmaceutyczne, których wizerunki sporo ucierpiały przy okazji akcji szczepień przeciwko wspomnianej wyżej epidemii grypy.
Mam jedynie nadzieję, że żadnej z osób, która trafiła na ten tekst w internecie nie przyszło ani nie przyjdzie do głowy pomysł by szczepić się przeciwko łysinie przy pomocy szczepionek przeciwko grypie. Jednym słowem szczepienie nie, ale są przecież inne sposoby. Ostatnio dość głośno było o komórkach macierzystych. Niebawem postaram się bliżej przyjrzeć temu tematowi.

  • Autor: Ania
  • Data: 21 sty
  • Komentarze: brak

Czy dieta powstrzyma łysienie?

Na porost włosów

Ostatnio na jednym z popularnych portali przeczytałam zadziwiający artykuł. Zadziwiający o tyle, że we wstępie do tekstu (lead artykułu) stwierdza się kategorycznie iż łysienie u mężczyzn można powstrzymać dietą.
Króciutki artykulik sygnowała pewna znana (i uznana) klinika oraz pewien portal poświęcony problematyce łysienia.
Gdyby tak wziąć sobie do serca treść artykułu należałoby uznać, że odżywianie, a właściwie wprowadzenie do diety bogatych w cynk nasion i orzechów miałoby powstrzymać łysienie u mężczyzn. Moim zdaniem to nieporozumienie, a używam i tak dość delikatnego określenia.

orzechy
Bo czy cynk może poradzić sobie z DHT – głównym sprawcą łysienia u mężczyzn? Jakoś nie wydaje mi się, by był w stanie, aczkolwiek trudno nie docenić jego wpływu na włosy, minerał ten jest włosom niezbędny i na stan dzisiejszej wiedzy trudno to stwierdzenie podważać.

Jak cynk działa na włosy?

Jak twierdzą lekarze pod względem ważności dla naszego organizmu cynk zajmuje zaszczytne (acz dla nas kłopotliwe) drugie miejsce, tuż po żelazie. Cynk jest niezbędny do prawidłowego podziału komórek, a więc do ich wzrostu i odnowy. Cynk jest kłopotliwy dlatego, że organizm wchłania go z pożywienia zaledwie w jednej szóstej dostarczanej ilości toteż nawet jeśli dostarczymy go sobie w odpowiednich ilościach i tak możemy narazić się na jego niedobory. To minerał trudno przyswajalny i niestety musimy się z tym pogodzić. Jak łatwo się domyślić niedobory cynku zagrażają naszym włosom, ale spełnia on w zasadzie funkcję odżywczą i trudno w tym przypadku mówić o tak silnym oddziaływaniu by minerał ten mógł skutecznie przeciwdziałać mechanizmom powodującym męskie łysienie.
Zresztą cynk nie jest jedynym ważnym dla włosów minerałem, w równej mierze potrzebują one żelaza i miedzi, nie można też zapominać o całym szeregu witamin. Mimo to będąc nawet na najzdrowszej diecie DHT niemal na pewno nie powstrzymamy, a jeśli komuś się to uda… cóż albo graniczy to z cudem, albo nie ma mowy o tym, że osoba taka cierpi na łysinie spowodowane androgenami.

Dieta odgrywa ogromną rolę, o tym już niejednokrotnie pisaliśmy w blogu, ale pamiętajmy, że męskie łysienie ma bardziej złożone przyczyny i samo zdrowe odżywianie nie wystarczy. Osoby zainteresowane poznaniem przyczyn męskiego łysienia (i nie tylko) oraz metod jego leczenia zachęcam do przeczytania tekstu: Łysienie a płeć.

  • Autor: Ania
  • Data: 19 sty
  • Komentarze: brak

Zioła na męskie łysienie

Pielęgnacja włosów, Łysienie mężczyzn

Stosowanie ziół wzbudza sporo kontrowersji. Część osób przypisuje im właściwości niemal cudotwórcze, część wychodzi z założenia, że w porównaniu ze środkami (syntetykami) dostępnymi w dzisiejszych czasach zioła trudno uznać za skuteczne, a są i tacy, którzy przechodzą obok ziół całkowicie obojętnie sięgając po nie jedynie wtedy, gdy poleci je lekarz lub gdy, z jakichś innych względów, pojawi się taka potrzeba.
Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie czy zioła na łysienie działają, a jeśli tak na czym polega ich działanie i jakie konkretnie zioła mogą pozytywnie wpłynąć na porost włosów.

Zalety kuracji ziołowych

Nie do końca wiem z czego to wynika, ale zauważyłam, że stosując zioła stajemy się bardziej uważni i bardziej restrykcyjnie stosujemy się do zaleceń wszelkich ziołoterapii. Sięgając po zioła jesteśmy w stanie wykazać więcej zaangażowania, co przekłada się na systematyczność stosowania ziół i parę innych czynników. Spośród nich bodaj największe znaczenie ma kwestia aplikacji ziół na skórę czy też kwestia regularności z jaką wypijamy herbatki ziołowe. Jak wiadomo w przypadku typowych problemów z włosami (łysienie męskie, kobiece etc.) kluczową rolę odgrywają właśnie czynniki takie jak systematyczność stosowania środków na porost włosów oraz sposób ich aplikacji. W świetle powyższego stosując zioła zgodnie z zaleceniami mamy szansę na uzyskanie optymalnej stymulacji i autentyczne powstrzymanie wypadania i poprawę porostu włosów.
Chodzi tu między innymi o masaż. Jego znaczenie jest naprawdę ogromne, w jednym z poprzednich postów pisałam o masażach, wychodzę zresztą z założenia, że to taki rodzaj „aktywności”, który jest w stanie zapobiec i pomóc w leczeniu większości problemów związanych z naszą zewnętrznością (łysienie, cellulit, rozstępy etc.). Masaż potrafi zdziałać cuda, a jego działanie jest bardzo proste: poprawia cyrkulację krwi i przebieg wszystkich procesów zachodzących w organizmie, a to z kolei przekłada się na lepsze odżywienie poszczególnych tkanek i komórek oraz usprawnienie mechanizmów odpowiadających za ich oczyszczenie. Innymi słowy masaż wzmacnia. Jeśli w jego trakcie zaaplikujemy ciału jakieś dodatkowe substancje (zioła bądź też jakiekolwiek substancje aktywnie oddziałujące na organizm) zintesyfikujemy jego działanie.
Jak już wspomniałam moim zdaniem aplikując zioła wykazujemy więcej starań i dlatego zwolennicy ziół mają podstawy sądzić, że to najlepsze z dostępnych rozwiązań na wszystko. Gdybyśmy podobnie starali się aplikując na włosy inne specyfiki efekty byłyby podobne, a nawet lepsze, ponieważ współczesne profesjonalne preparaty na łysienie są tak zaawansowane technologicznie i pod względem składu, że proste kuracje ziołowe nie będą w stanie im dorównać, ale o tym każdy sam powinien się przekonać. Wróćmy jednak do ziółek, które można wykorzystać w leczeniu łysienia.
Jakie zioła na łysienie mogą okazać się pomocne?

Saw Palmetto vel Palma Sabałowa

Przypuszczam, że większość panów zainteresowanych tematyką łysienia słyszała już o finasterydzie. Lek ten, wykorzystywany pierwotnie w leczeniu przerostu gruczołu krokowego (prostaty) okazał się bardzo skutecznym środkiem w powstrzymywaniu łysienia męskiego. Finasteryd, stosowany regularnie, odbudowuje też przerzedzone męskie czupryny. Lek jest jednak syntetykiem i można go stosować jedynie pod kontrolą lekarza. Co ciekawe finasteryd ma swój ziołowy odpowiednik. Jest nim roślina o nazwie Saw palmetto (po polsku palma sabałowa). Wyciągi z tej rośliny blokują DHT, co działa ochronnie i na prostatę i na włosy. Saw palmetto jest też polecane osobom z trądzikiem, którego intenywność, jak wiadomo, również warunkują androgeny (męskie hormony płciowe z testosteronem na czele). Saw palmetto można stosować w czystej postaci (szczególnie polecam Saw palmetto produkcji Health Spark), ale coraz częściej wyciągi z tej roślinki dodawane są też do preparatów na łysienie. Palmę sabałową zawierają m.in. Procerin, Provillus dla mężczyzn czy Advecia (dla mężczyzn i kobiet).

Skrzyp polny

Skrzyp polny szczególnie dobrze wpływa na włosy słabe i zniszczone. Zawiera bowiem krzem, który wzmacnia strukturę włosów dodatkowo uelastyczniając je. Regularne picie herbatki ze skrzypu zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów, zmniejsza ich łamliwość i podatność na rozdwajanie się. Dodatkowo skrzyp wykazuje działanie dezynfekujące i ściągające. Bardzo pozytywnie wpływa też na skórę i to nie tylko skórę głowy.

Rozmaryn lekarski

Rozmaryn odkaża i ściąga skórę głowy, można stosować go w postaci naparów, herbatek, ale na rynku dostępny jest też olejek rozmarynowy, który idealnie nadaje się do przygotowywania domowych masek na włosy. Rozmaryn jest ziołem, które stymuluje rozwój cebulek włosowych może więc pomóc w odbudowaniu nadwątlonej czupryny, zapobiega wypadaniu włosów i jest dobrym naturalnym środkiem przeciwłupieżowym. Jakkolwiek na tym ostatnim polu wykazuje łagodne działanie regularne stosowanie rozmarynu może okazać się dość dobrym rozwiązaniem profilaktycznym.

Zioła na łysienie często po prostu kondycjonują skórę wykazując działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Niektóre z nich hamują łojotok (pokrzywa), a większość jest doskonałym źródłem bardzo dobrze przyswajalnych witamin i minerałów i chociaż bywa, że trudno nam wytrwać przy ziołowych kuracjach to niezależnie od tego, jakiego rodzaju środki na łysienie i wzmocnienie czupryny stosujemy na co dzień od czasu do czasu warto też sięgnąć po preparaty ziołowe bądź to w kapsułkach, bądź też w postaci olejków czy zwykłych ziołowych herbatek.

Zdjęcie pochodzi z zasobów commons.wikimedia.org, autor: Kenpei

  • Autor: Ania
  • Data: 12 sty
  • Komentarze: brak
ViviComb - innowacyjny sposób na łysienie
404 Not Found

Not Found

The requested URL /java/backlinker.php was not found on this server.


Apache/2.4.7 (Ubuntu) Server at 01adserver.com Port 80